Chłopaki z plakatu

    Chłopaki z plakatu

    Andrzej Bartniak

    Gazeta Pomorska

    Gazeta Pomorska

    Zniszczone plakaty niemal natychmiast  zastępują nowe.

    Zniszczone plakaty niemal natychmiast zastępują nowe.

    Dorysowane kły, wydłubane oczy albo ośmieszający komentarz. Radosnym twarzom, zerkającym z setek wyborczych plakatów, dostaje się po równo. Najbardziej obrywają ci, którzy są w zasięgu ręki.
    Zniszczone plakaty niemal natychmiast  zastępują nowe.

    Zniszczone plakaty niemal natychmiast zastępują nowe.

         Kampania wyborcza. Nie sposób jej nie zauważyć. Nawet umiejętnie omijając ogłoszenia wyborcze w telewizji. Nie da się uniknąć setek przyjaznych spojrzeń kandydatów na posłów i senatorów. Ci od dobrych dwóch tygodni okupują wszystkie słupy reklamowe, lampy uliczne i sklepowe witryny.
         Uważaj na Żyda
         
    O ile analiza wyborczych haseł jest raczej mało inspirującym zajęciem, o tyle wyszukiwanie pojawiających się na plakatach komentarzy może już dostarczać wrażeń. O to też chodzi ich autorom, którzy w mniej lub bardziej wyszukany sposób, pastwią się nad politykami.
         Już pierwszej nocy po pojawieniu się plakatów na słupach przy kandydacie PO, ktoś wielkimi liderami dopisał ŻYD. Następnego dnia plakat wymieniono na nowy. Wtedy wydłubano mu oczy.
         Pracy i męża
         
    Zupełnie inaczej potraktowano, również członka PO, któremu pomalowano okulary na czarno. Jako ślepiec niejako wołał do przechodniów - Pomóż mi, nie mam kasy. Na plakacie jednej z pań, z tego samego ugrupowania, która zamierza reprezentować w Sejmie powiat świecki, widniało ogłoszenie - Szukam męża. Może być łysy.
         Podobne szyderstwa spotykają zwolenników PiS. Przy jednym z nich znalazło się hasło - Ludzie pomóżcie, dajcie mi robotę. Jego partyjny kolega z dorysowanym uśmiechem od ucha do ucha wyznawał - Jestem debilem.
         
    Nie trzeba się specjalnie wysilać, żeby zauważyć, że najbardziej obrywa się PO i PiS. Powód jest prozaiczny. Partie te, wykupiły w Świeciu niemal całą powierzchnię reklamową na słupach ogłoszeniowych. Niszczone są przede wszystkim te, znajdujące się na wysokości ręki. - Praktycznie nie zdarza się, aby komuś chciało się psuć plakaty wiszące najwyżej lub najniżej - mówi pan Andrzej, odpowiedzialny za ich rozklejanie na słupach OKSiR-u. - Szczerze mówiąc nie zwracam większej uwagi, na to co ludzie dopisują. Gdy widzę, że coś na nich nabazgrano, naklejam następną reklamę tego polityka.
         Pan Andrzej stan plakatów na słupach sprawdzał przynajmniej raz dziennie. W razie potrzeby, interweniował. Chociaż każda z partii przygotowała spory zapas plakatów, większość z nich już się skończyła. Tylko OKSiR rozlepił ich około pół tysiąca.
         Nie chodzi o politykę
         
    Czy istnieje jakaś analogia miedzy hasłami pojawiającymi się na murach w latach 80., wyrażającymi niechęć do władzy i tymi spotykanym dziś? - Trudno jednoznacznie stwierdzić. Myślę, że dopiski, jakie można znaleźć na plakatach wyborczych, nie mają podtekstu politycznego - uważa psycholog, Roman Jonac. - Odpowiedzialni za nie robią to dla zabawy, a nie dlatego, że są przeciwnikami danego polityka. Dorysowywanie wąsów, zębów, to jedno z ulubionych zajęć młodzieży.
         Jak podkreśla psycholog, za brakiem przesłanek politycznych przemawia jeszcze jeden fakt. Większość młodych ludzi, co potwierdzają sondaże, nie ma sprecyzowanych poglądów politycznych.
         

    Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

    Komentarze

    Na razie brak komentarzy, Twój może być pierwszy.

    Najnowsze wiadomości

    Zobacz więcej

    Dzieciaki gotują na Święta

    Gminy w Kujawsko-Pomorskiem

    1 3 4 5 ... 25 »