Nie pozwolę, by ktoś mnie lał

    Nie pozwolę, by ktoś mnie lał

    ALEKSANDER KNITTER

    Gazeta Pomorska

    Aktualizacja:

    Gazeta Pomorska

    Radni WFS chcieli przeforsować na Radzie Miejskiej ogromną, jak na chojnickie warunki, kwotę 200 tys. zł pomocy dla pierwszoligowego Holiday'u. Bogdan Duraj pomocy nie przyjął, bo kwota jest za niska, a czasu do rozpoczęcia rozgrywek niewiele.

    Po tym, jak Bogdan Duraj zapowiedział, że dni Holiday'u są już policzone i po publikacjach prasowych, pomoc zaoferowali radni Wyborczego Forum Samorządowego Marcin Wenta, Sławomir Rząska i Jerzy Guentzel. Po dyskusjach z prezesem Holidayu zaproponowali, że na najbliższy sezon spróbują "wywalczyć" i przedłożą Radzie Miejskiej pod obrady propozycję pomocy dla klubu w wysokości 200 tys. zł na sezon. - Teraz już jest za późno.

    Zawodnicy podpisali kontrakty z innymi klubami, jest za mało czasu, by przygotować drużynę - mówi jednak Bogdan Duraj. - Trzeba było się zainteresować prędzej. A po drugie nie mam pewności, że te pieniądze dostanę, a ja włożyłem tyle własnych w Holiday, że już teraz nie mam z czego dołożyć, by zespół utrzymać.


    Duraj żałował, że radni nie zainteresowali się na poważnie pomocą w latach poprzednich, gdy potrzebował wsparcia. Jak mówi, kończyło się na pustych obietnicach i boi się, że teraz będzie podobnie.


    W poniedziałek po południu radni WFS wydali oświadczenie, w którym napisali, że kwota 200 tys. zł jest zbliżona do kwoty, którą otrzymuje z budżetu Chorzowa mistrz Polski Clearex (dostaje dokładnie 225 tys. zł). Radni zaproponowali, by zawodnicy Holidayu - podobnie jak Clearexu - dostawali od miasta comiesięczne stypendia po kilkaset złotych każdy.


    - Clearex dostaje te stypendia po zakończonym sezonie i są uzależnione od wyniku, a my chcieliśmy dać Holidayowi te pieniądze przed sezonem, bez względu na wynik. Dodać jednak należy, że jesteśmy miastem kilkukrotnie mniejszym od Chorzowa - mówił Marcin Wenta.


    Duraj nie chce też słyszeć o odpuszczeniu jednego sezonu, zagraniu trochę słabszym zespołem i walce o utrzymanie, by w latach kolejnych zebrać siły i fundusze w walce o najwyższe trofea. - Ja nie pozwolę, by ktoś mnie lał. Gram albo o najwyższe cele, albo wcale. Liga jest tak wyrównana, że trudno przewidzieć, jaki skład wystarczy na utrzymanie - argumentuje.


    Nasi Czytelnicy i kibice zastanawiali się jednak, czy akcja WFS to nic więcej, jak przedwyborcza kiełbasa. Radni jednak pytają, czy trzy miesiące przed wyborami mają usiąść i już nic nie robić? - Zajęliśmy się Holidayem, bo ten klub ma teraz nóż na gardle i chcemy mu pomóc - dodają radni. - Wychodząc naprzeciw środowisku sportowemu w Chojnicach zamierzamy na najbliższej sesji Rady Miejskiej przedłożyć projekt uchwały dotyczący przyznawania stypendiów dla szczególnie wybitnych sportowców Chojnic.


    Jak ta pomoc miałaby wyglądać? Wybitni sportowcy, np. żeglarze, otrzymywaliby co miesiąc przez cały rok 100, 200 może 500 złotych pomocy. Pieniądze trafiałyby jednak nie do klubu, a do sportowca. O szczegółach radni chcą w najbliższym czasie dyskutować ze środowiskiem sportowym. To odpowiedź radnych na zarzuty środowiska sportowego, że dla futsalu znalazły się pieniądze i to 200 tys. zł, a dla pozostałych brakuje.


    Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

    Komentarze

    Na razie brak komentarzy, Twój może być pierwszy.

    Najnowsze wiadomości

    Zobacz więcej

    Pomorska.pl poleca

    Jesteś kibicem Zawiszy Bydgoszcz? Rozwiąż quiz!

    Jesteś kibicem Zawiszy Bydgoszcz? Rozwiąż quiz!

    Test MultiSelect. Dostałabyś się do policji?

    Test MultiSelect. Dostałabyś się do policji?

    Konkurs. Do wygrania gadżety do biegania

    Konkurs. Do wygrania gadżety do biegania

    Rzetelnie, prawdziwie, mobilnie. Poznaj plus.pomorska.pl!

    Rzetelnie, prawdziwie, mobilnie. Poznaj plus.pomorska.pl!