Żądają gotówki

    Zdjęcie autora materiału

    Aktualizacja:

    Gazeta Pomorska

    Prawie osiemdziesiąt osób z całego regionu żąda od urzędów celnych zwrotu akcyzy za przywieziony z krajów UE samochód.
         Kilka tygodni temu Wojewódzki Sąd Administracyjny w Lublinie rozpatrywał skargę właściciela sprowadzonego pojazdu. Jego zdaniem pobieranie przez urzędy celne akcyzy od takich samochodów jest niezgodne z prawem unijnym. Unia Europejska już wielokrotnie wytknęła nam, że akcyza na używane samochody to nic innego jak zakamuflowane cło. A tego zakazuje europejskie prawodawstwo. W tej sytuacji WSA nakazał zwrot akcyzy.
         Pytanie do trybunału
         
    Kilka dni temu tym samym problemem zajął się WSA w Warszawie. Czy można pobierać akcyzę na używane samochody sprowadzane do Polski z krajów UE? - takie pytanie skierowano do Europejskiego Trybunału Sprawiedliwości. Na ten wyrok z niecierpliwością czeka ponad milion Polaków, którzy po wejściu do UE sprowadzili sobie samochody i musieli zapłacić akcyzę.
         Import zresztą, jak informuje Agata Radziejewska, rzecznik prasowy toruńskiej Izby Celnej, nie ustaje. Właściciele aut zaczynają się domagać zwrotu pieniędzy odprowadzonych niezgodnie z unijnym prawem. Do Urzędu Celnego w Toruniu i Urzędu Celnego w Bydgoszczy trafiło już 76 wniosków o oddanie akcyzy na łączną sumę 411 tysięcy złotych. Na takie pisma celnicy odpowiadają odmownie twierdząc, że wszystko odbywa się zgodne z prawem. Od tej decyzji można się odwołać do Izby Celnej, która podtrzymuje decyzje podlegających jej urzędów celnych.
         Wnioski do sądu
         
    Kolejną instytucją, przed którą można walczyć o zwrot pieniędzy jest Wojewódzki Sąd Administracyjny w Bydgoszczy. - Od wejścia Polski do Unii Europejskiej wpłynęły do nas jedynie dwie takie sprawy. Nie były rozpatrywane z powodów formalnych - mówi Mirosława Kubis-Greń z WSA.
         Błędy formalne wzięły się m.in. stąd, że odwołujący nie wyczerpali drogi odwoławczej: Urząd Celny, Izba Celna, a dopiero potem WSA. Jeśli je usuną sędziowie bedą musieli rozpatrzyć sprawy, a trudno się spodziewać aby w Bydgoszczy obowiązywało inne prawo niż w Lublinie.

    Komentarze

    Na razie brak komentarzy, Twój może być pierwszy.

    Najnowsze wiadomości

    Zobacz więcej

    Najczęściej czytane

    Pomorska.pl poleca

    Wideo