Ostrze konfliktu

    Zdjęcie autora materiału

    Aktualizacja:

    Gazeta Pomorska

    Powyborczy konflikt między opozycją a władzą na Ukrainie ponownie zaostrzył się we wtorek. Opozycja zawiesiła rozmowy mające na celu przezwyciężenie kryzysu. Rzeczniczka Leonida Kuczmy zapowiedziała powrót zagranicznych mediatorów do Kijowa.
         We wtorek po południu opozycja zawiesiła rozmowy z władzami w sprawie rozwiązania kryzysu i zażądała pilnego zwołania parlamentu jeszcze tego samego dnia - poinformował szef sztabu wyborczego Wiktora Juszczenki, Ołeksandr Zinczenko. Dodał, że opozycja wznawia blokadę budynków rządowych w Kijowie i ogłasza mobilizację wśród swoich zwolenników.
         Według opozycji, przedstawiciele władz wykorzystali piątkowe porozumienie o podjęciu rozmów politycznych w celu przezwyciężenia kryzysu po to, aby "uśpić naszych zwolenników i udowodnić, że (premier) Wiktor Janukowycz został wybrany na prezydenta".
         W tej sytuacji rzeczniczka Leonida Kuczmy, Irina Heraczenko, poinformowała, że do Kijowa wracają zagraniczni mediatorzy: szef dyplomacji Unii Europejskiej Javier Solana, prezydent Polski Aleksander Kwaśniewski, prezydent Litwy Valdas Adamkus, bliski współpracownik prezydenta Putina Borys Gryzłow.
         W ubiegły piątek uczestniczyli oni w rozmowach okrągłego stołu z udziałem obu rywali do stanowiska prezydenta Ukrainy - Wiktora Janukowycza i Wiktora Juszczenki.
         Przewodniczący parlamentu ukraińskiego Wołodymyr Łytwyn odwołał swą wizytę w Brukseli, gdzie miał się spotkać z przedstawicielami Unii Europejskiej. Decyzję tę uzasadnił bardzo złożoną sytuacją na Ukrainie.
         Tłum zwolenników ukraińskiej opozycji dokonał we wtorek próby wdarcia się do budynku parlamentu. Do zamieszania pod budynkiem Rady Najwyższej doszło tuż po zamknięciu wtorkowej debaty. Opozycji nie udało się w jej trakcie doprowadzić do ogłoszenia wotum nieufności wobec rządu Janukowycza i przeforsować uchwały przeciwko wschodnioukraińskim separatystom.
         Przewodniczący Rady Najwyższej Wołodymyr Łytwyn przełożył posiedzenie na środę rano.
         Tymczasem gubernator wschodnioukraińskiego obwodu donieckiego Anatolij Błyzniuk ogłosił we wtorek, że planowane na 5 grudnia lokalne referendum w sprawie ogłoszenia autonomii zostaje przeniesione, gdyż może się odbyć nie wcześniej niż miesiąc od ogłoszenia decyzji. Decyzja o terminie referendum zapadnie na sesji rady obwodowej, która zbierze się w środę rano - powiedział Błyzniuk dziennikarzom.
         Mer Doniecka Ołeksandr Łukianczenko oświadczył, że obwód doniecki nie zamierza odłączać się od Ukrainy. Według niego w planowanym referendum ludzie mają zadecydować, czy należy zmienić konstytucję Ukrainy w punktach dotyczących jej ustroju. "Obecnie Ukraina jest państwem unitarnym, a my chcemy federacji" - wyjaśnił.
         Ukraiński Sąd Najwyższy kontynuował we wtorek rozpoczęte w poniedziałek rozpatrywanie skargi opozycji, która domaga się unieważnienia oficjalnych wyników drugiej tury wyborów prezydenckich i odebrania zwycięstwa Janukowyczowi.
         Sam Janukowycz oświadczył we wtorek na konferencji prasowej, że jeśli Sąd Najwyższy anuluje dotychczasowe wyniki wyborów i podejmie decyzję o ich powtórzeniu, powinny one odbyć się bez udziału jego samego i jego rywala - opozycjonisty Wiktora Juszczenki. Janukowycz zadeklarował, że jeśli jego zwycięstwo w wyborach zostanie potwierdzone, będzie gotowy zaproponować Juszczence stanowisko premiera.
         Tymczasem prezydent Rosji Władimir Putin i kanclerz Niemiec Gerhard Schroeder we wtorkowej rozmowie telefonicznej opowiedzieli się za powtórzeniem wyborów na Ukrainie oraz za "ścisłym respektowaniem" ich wyniku.
         We wtorek w kilku ukraińskich miastach wciąż trwały wielotysięczne manifestacje opozycji przeciwko sfałszowaniu wyborów.

    Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

    Komentarze

    Na razie brak komentarzy, Twój może być pierwszy.

    Najnowsze wiadomości

    Zobacz więcej

    Najczęściej czytane

    Pomorska.pl poleca

    Wideo