Chcieliśmy ojczyzny przez duże "O"...

    Chcieliśmy ojczyzny przez duże "O"...

    Iwona Woźniak

    Gazeta Pomorska

    Aktualizacja:

    Gazeta Pomorska

    - Ani na komisjach, ani na sesji, żaden radny w opozycji do burmistrza nie miał odwagi nic wykreślić z listy tych inwestycji za 4 miliony złotych! Bo dodać łatwo. Ale co w zamian zabrać?- </i>mówił wczoraj podczas sesji radny Ryszard Wiechetek.

    - Czemu burmistrz tak szybko przedłożył nam listę inwestycji? Przecież to są pieniądze wirtualne! - bronił swoich racji Czesław Kośmicki. - Możemy rozmawiać o nich we wrześniu, jak już będzie po kontroli, a w nas pewność, że tej gotówki nam nie cofną! Więc teraz nie dzielmy skóry na niedźwiedziu!


    - To burmistrz oraz urzędnicy z ratusza biorą na siebie ogromną pracę i odpowiedzialność proponując te zadania jeszcze w tym roku. Nie ryzykowalibyśmy, gdybyśmy nie sprawdzili. A swoją drogą.... Czy na początku roku nie umieszcza się zadań, mimo że podatki wpływają w trakcie? - odpowiedział Jarosław Jaworski.


    - Budzi w nas sprzeciw sposób podzielenia tych 4 milionów. To, co zaproponował burmistrz, jest niegospodarne w świetle budżetu na 2007 rok - kontynuował Kośmicki.


    - Tu winny obowiązywać priorytety. Jeśli mówimy o Zamkniętej, to łącznie z płytą targowiska. Przebudowę Spokojnej też łączyłbym z przeniesieniem placu handlowego. Ale tu należałoby też zrobić kanalizację i wykupić działkę na urządzenie wyjazdu pod przyszły parking po wspomnianym targowisku. Inny priorytet to rozdział kanalizacji na Wandy Pieniężnej. Przecież tu jest duże skupisko ludzi! Istotą działań jest ponadto podjęcie inwestycji na Śniadeckich i zabieganie o środki unijne (zadanie trzeba realizować łącznie z parkingiem przy Sienkiewicza) - dodał.


    - Przecież radni zdjęli na początku 2006 roku 150 tysięcy złotych na przebudowę sieci wodno-kanalizacyjnej na ulicy Śniadeckich! Dziś nie ma nawet na to zadanie dokumentacji technicznej. Oczywiste jest więc, że nie ma możliwości podjęcia zadania w tym roku - przekonywał Jaworski, a radny Kośmicki (wyraźnie w imieniu grupy koalicyjnej, tzw. dwunastki)kontynuował: - Trzeba zamknąć również prace na Kasztanowej i Sobieskiego oraz wybudować chodnik na Browarowej. A około 680 tysięcy złotych przeznaczonych na usługi remontowe przedstawić w formie wykazu. Żeby nie było rozdawnictwa i widzimisię! Dlatego proponuję odłożyć temat i podjąć wnikliwe rozmowy.


    Swoją opinię wyraził wzburzony Jerzy Kowalski: - Tą swoją grupę pan prowadzi na sznurku, panie Kośmicki! A później na pikniku jeden czy drugi mówi: "Ojej, ja nie wiem, że to tak było przegłosowane. Ale nie martw się Jurek, to będzie zrobione".


    To jest przykre


    Z nadzieją, kilka minut przed głosowaniem, wypowiedział się jeszcze Janusz Biegański:


    - To już bardziej wypowiedź sentymentalna niż biznesowa. Ale jestem to winien Andrzejowi Rosiakowi. Gdy został burmistrzem, jasno powiedział: "Oczekuję roboty. Bo celem jest rozwój gminy". Z burmistrzem Jaworskim realizowaliśmy myśl Andrzeja. Chcieliśmy, aby ta nasza mała ojczyzna była przez duże "O". Gdy mówimy o priorytetach, chcę tylko zaznaczyć, że przecież wszyscy ujęliśmy je w wieloletnim programie inwestycyjnym. Zebraliśmy to w 45 punktach. Na dziś 65 procent z tego jest w fazie realizacji. Ale oto dobrnęliśmy do momentu, że w działaniach jesteśmy blokowani. I to jest przykre.


    - Często w życiu odwołuję się do zasady Hipokratesa - po pierwsze nie szkodzić. Bo skoro się na czymś nie znam, to się nie odzywam. A radny Jóźwiak tego nie rozumie.


    - Staraliśmy się tworzyć model gminy biznesowej, chociaż nie jesteśmy na własnym folwarku, jak zarzuca radny Rezulak. A sam i tak pewnie wie, jak to w biznesie bywa. Liczy się szybkość podejmowania decyzji. Nie chcieliśmy pozostać w blokach startowych. Staraliśmy się nie przespać tej chwili. I to nieprawda, że trzeba poczekać!


    Burmistrz Jaworski dodał jeszcze tylko, że się w nim "gotuje", jak przypomni sobie słowa radnych, cytowane w prasie, że "przegrali bitwę, a idą na wojnę". - Przecież na komisjach nic nie pokazaliście, co zabrać, a co wstawić!


    Ostatecznie przeciw liście inwestycji było 11 radnych, 7 "za", a dwie osoby - panie radne - wstrzymały się od głosu.


    Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

    Komentarze

    Na razie brak komentarzy, Twój może być pierwszy.

    Najnowsze wiadomości

    Zobacz więcej

    Dzieciaki gotują na Święta

    1 3 4 5 ... 16 »