Zdziczala wyspa z przyszłością

    Zdziczala wyspa z przyszłością

    Agnieszka Nawrocka

    Gazeta Pomorska

    Aktualizacja:

    Gazeta Pomorska

    Zmiany na wyspie już widać. Na zdjęciu:  odnowiona elewacja dworku.

    Zmiany na wyspie już widać. Na zdjęciu: odnowiona elewacja dworku. ©Agnieszka Nawrocka

    Na całych Kujawach i Pomorzu są tylko dwie wyspy w centrum miasta - w Bydgoszczy i w Łabiszynie. Zdziczała łabiszyńska wyspa ma szansę doczekać się w końcu uporządkowania i zagospodarowania.
    Zmiany na wyspie już widać. Na zdjęciu:  odnowiona elewacja dworku.

    Zmiany na wyspie już widać. Na zdjęciu: odnowiona elewacja dworku. ©Agnieszka Nawrocka

    Na dobry początek


    Urząd miejski zlecił zinwentaryzowanie i ocenę stanu drzew rosnących na wyspie. Zadania podjął się Maciej Ligocki, który właśnie przedstawił efekty swojej pracy. Kilkadziesiąt stron skryptu oraz prezentację mulimedialną, mieli okazję w łabiszyńskim ratuszu obejrzeć m.in. przedstawiciel konserwatora przyrody Roman Wegner i zabytków - Barbara Łuczyńska.


    Dokumentacja ma być początkiem porządkowania wyspy i stworzenia tu prawdziwego parku.


    - Myślę, że to jest dobry początek, bo na prace na wyspie trzeba solidnych pieniędzy - uważa Barbara Łuczyńska.


    - O wyspie rozmawiamy od ośmiu lat. Grunt, że w końcu ktoś się za to zabrał, bo ta wyspa to miejsce niezwykłe - mówi Roman Wegner. - W województwie mamy tylko dwie wyspy tuż przy starym mieście: bydgoską Wyspę Młyńską i wyspę w Łabiszynie.


    Za mało przestrzeni


    Maciej Ligocki odkrył na wyspie 16 zabytków przyrody, które powinny być wpisane do rejestru i oznaczone.


    - Pielęgnacji wymaga 18 wartościowych drzew. Ponad 70 powinno zostać usuniętych, bo są martwe lub przeszkadzają rosnąć tym zabytkowych drzewom. W parku brakuje przestrzeni, trawników. Wyspa utraciła też swój historyczny charakter - tłumaczy Ligocki.


    W przyszłości na wyspie mógłby powstać teren rekreacyjny i edukacyjny ze ścieżkami ekologicznymi, czy też reprezentacyjna część miasteczka. Tymczasem Barbara Łuczyńska mówi, że powinno się przywrócić wyspie jej dziewiętnastowieczny charakter - romantycznego parku krajobrazowego.


    - Powinny znaleźć się tutaj alejki, kładki i mostki na stawie - mówi pani konserwator.


    Nie mają miliona


    Aranżacja parku na wyspie została wpisana do wieloletniego planu inwestycji gminnych. Ma kosztować milion trzysta tysięcy złotych. Nikt nie ma wątpliwości, że gmina takich pieniędzy nie ma.


    - Odtworzenie wyspy to na pewno nie jest kwestia tego roku, czy przyszłego - przyznaje Jacek Kaczmarek, burmistrz Łabiszyna.


    Otoczenie domu kultury już się zmienia. Odnowione elewacje mają mieszczące się tu budynki, rozpoczyna się adaptacja zabytkowych, zamkowych piwnic. Ma powstać tam m.in kawiarenka i mała galeryjka.


    - Jesteśmy w stałym kontakcie z konserwatorem zabytków, który nadzoruje te prace - mówi burmistrz Kaczmarek. - Zalecenie jest takie, by jak najmniej zmieniać w wyglądzie piwnic. To akurat dobrze, bo nie mamy wiele pieniędzy na prowadzenie tam prac.


    Topory pójdą w ruch


    Kolejnym etapem realnym do wykonania, będzie karczowanie dzikiego parku. Jeszcze jesienią lub zimą pod topór pójdzie ponad 70 drzew. Radni będą też mogli przyjąć wkrótce uchwałę o ustanowieniu kilkunastu pomników przyrody. Na wyznaczenie ścieżek, bagrowanie stawu na wsypie i położenie na nim mostków, postawienie placu zabaw czy odnowienie "oazy milczenia" na razie nie ma pieniędzy.

    Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

    Komentarze

    Na razie brak komentarzy, Twój może być pierwszy.

    Najnowsze wiadomości

    Zobacz więcej
    1 3 4 5 ... 16 »