Jan Śniadecki człowiek, który latał!

    Jan Śniadecki człowiek, który latał!

    Zdjęcie autora materiału

    Aktualizacja:

    Gazeta Pomorska

    Sensacyjne informacje dotarły do nas z Krakowa. W jednym z tamtejszych antykwariatów odnaleziono list autorstwa Jana Śniadeckiego, z którego wynika, iż był on pionierem lotnictwa w Polsce! I to w rok po wyczynach braci Josepha i Jacquesa Montgolfier! <b>
    Nie zachowały się żadne dokumenty potwierdzające  krakowskie, balonowe loty Jana Śniadeckiego. Prezentujemy  więc rycinę przedstawiającą start balonu

    Nie zachowały się żadne dokumenty potwierdzające krakowskie, balonowe loty Jana Śniadeckiego. Prezentujemy więc rycinę przedstawiającą start balonu Braci Montgolfier 27 sierpnia 1783 r., czyli niewiele ponad pół roku wcześniej

         Dziś zagadką pozostaje fakt, dlaczego ów list nigdy do Żnina nie dotarł? Przynajmniej nie zachowały się żadne informacje o tym fakcie. Z przyjemnością więc (choć mamy świadomość, że brzydko jest czytać cudzą korespondencję) prezentujemy zawarte tam treści...
         
    Dan w Krakowie 1 kwietnia 1784 r.
         Ucałowania dla Pani Matki i pozdrowienia dla Pana Ojca.
         Małemu Jędrzejkowi takież same. Niech mu Mama wytłumaczy historią o naszem eksperymencie. Jestem tym, co się wydarzyło 1 kwietnia wielce podekscytowany.
         Razem z mojemi kolegami otrzymane ze szkoły fundusze przeznaczyliśmy na godną i porządnie przeprowadzoną próbę z Banią powietrzną.
    Wcześniej Szanownemu Ojcu pisałem szczegóły naukowe i techniczne, do niego możesz się udać po objaśnienia. Moi koledzy to też Janowie (Jak mawia nasz Franciszek - trzech Janów to potęga). Nasza powietrzna machina wielką była: mierzyła w górę 9 m., a na szerokość 7,80 m. Napełniona była gorącem powietrzem z pieca, która to czynność wiele nam kłopotów przysporzyła. Bania wzniosła się pięknie nad Ogrodem Botanicznym z wielką wspaniałością przy okrzykach wszystkich spektato-rów. Och, cóż za radość Matko Moja! Szczęście mię przepełnia dziś jeszcze! W powietrzu owa bania była pół godziny. Jam z kolegami czynił pomiary kątowe wysokości i to wiemy, iż uniosła się na wysokość 4000 m.! Cóż większego ludzki rozum może wymyśleć?!
         Takież moje marzenia - muszę wyznać - były, gdym jako dziecię nad wody żnińskiej brzegiem stał, ptakom lotu zazdroszcząc, myśląc o locie Ikaryjskim.Takem szczęśliwy! We dwa tygodnie przybędę, to Jędrkowi mały model z papieru przywiozę. A ty możesz spokojnie myśleć, iżem czasu nie zmarnował w Krakowie. Wasz Jan.

    Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

    Komentarze

    Na razie brak komentarzy, Twój może być pierwszy.

    Najnowsze wiadomości

    Zobacz więcej

    Dzieciaki gotują na Święta

    1 3 4 5 ... 16 »