Przepompownia na plaży

    Przepompownia na plaży

    Michał Woźniak

    Gazeta Pomorska

    Aktualizacja:

    Gazeta Pomorska

    Przepompownia ścieków, która pojawiła się na dzikiej plaży w Bożejewiczkach (gm. Żnin) wzburzyła mieszkańców wioski. <i>- Jak można było coś takiego ustawić w miejscu zwyczajowego wypoczynku mieszkańców?</i> - denerwują się. <b>
         - Gdyby ktoś pomyślał - usytuowano by ją pięćdziesiąt metrów dalej - w jedną lub drugą stronę. Ciekawe, czy burmistrzom chciałoby się korzystać z plaży w takim towarzystwie? I jeszcze najważniejsze - dlaczego usytuowania przepompowni w ogóle nie skonsultowano z nami? Jesteśmy ze wsi, więc nie trzeba się z nami w ogóle liczyć?
         
    Wiceburmistrza Żnina - Janusza Biegańskiego dziwi rozgłos wokół tej sprawy.
    - Przecież mówimy o przepompowni, która już istnieje. Po co więc awantury, kłótnie? Przecież one i tak niczego nie zmienią. Urządzenie stoi i stać będzie. I jego zadaniem nie jest ozdabianie terenu - to nie element małej architektury - ale odbieranie i tłoczenie miejscowych ścieków do kolejnej stacji i stąd dalej do sieci grawitacyjnej, która ostatecznie doprowadzi je do oczyszczalni. A może mieszkańcy Bożejewiczek woleliby zamiast przepompowni stary system i nielegalne "wyjścia" kanalizacji do jeziora? To dopiero jest radość z kąpieli w takich warunkach.
         
    Najlepsze z możliwych
         
    Z wyjaśnień Janusza Biegańskiego wynika, że ulokowanie przepompowni w tym właśnie miejscu nie wymagało żadnych konsultacji społecznych. - Tym bardziej, że żadnej oficjalnej plaży tam nie ma! Ponadto był to najlepszy punkt na przepompownię - zarówno pod względem jakości gruntu, jak i wysokości względem najniżej położonych gospodarstw. To, co może wywoływać dyskusję to jej ulokowanie w bezpośrednim sąsiedztwie Małego Jeziora Żnińskiego - tego się wcześniej nie praktykowało. Żadne przepisy jednak tego też nie zabraniają... Jesteśmy pionierami.
         
    Zielone na zgodę?
         
    Mimo iż "przepompownie nie są od tego, by się podobały" - burmistrz Biegański nie wyklucza, że już wiosną ogrodzony placyk z urządzeniami zostanie obsadzony zielenią, by nie kłuł w oczy. - Nie sądzę też, by w jakikolwiek inny sposób przepompownia mogła popsuć komfort wypoczywania na tej plaży. To urządzenie automatyczne, ciche, nie ulatniają się żadne niemiłe zapachy. Najlepszym dowodem może być fakt, że sporna przepompownia jest 16 z kolei urządzeniem i pierwszym, które wywołało jakiekolwiek kontrowersje.
         

    Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

    Komentarze

    Na razie brak komentarzy, Twój może być pierwszy.

    Najnowsze wiadomości

    Zobacz więcej
    1 3 4 5 ... 16 »