Haczyk na VIP-a

    Dariusz Nawrocki

    Gazeta Pomorska

    Gazeta Pomorska

    Radni powiatowi zapowiadają walkę z VIP-ami jeżdżącymi samochodami pod wpływem alkoholu.
         Temat został poruszony podczas debaty na temat sprawozdania rocznego, jakie radnym powiatowym przedstawił Kazimierz Lewicki , zastępca komendanta Komendy Powiatowej Policji w Żninie. Było to pierwsze sprawozdanie przedstawiane przez nowych szefów żnińskiej policji. W związku z tym radni postanowili ostrzec policjantów. Przed czym? Przed wchodzeniem w zbyt zażyłe relacje z włodarzami gmin i powiatu.
         Relacje z VIP-ami
         
    - Ostrzegam. Poprzednia komenda weszła w zbyt głębokie relacje z VIP-ami samorządowymi. Nie zawsze było to zgodne z prawem - mówił radny Henryk Tokarz. - Niech wszyscy będą równi wobec prawa - apelował. - My wiemy, kto jeździ po pijaku, a kto nie. Kto ma parasol ochronny, a kto nie.
         
    Radna Hanna Czajkowska potwierdziła, że do niej również dochodzą informacje o tym, że niektóre wysoko postawione osoby są ponad prawem i często siadają za kierownicę pod wpływem alkoholu. Są bezkarni.
         Radny Kazimierz Grochowalski za wysoce niemoralne, a wręcz korupcyjne uznał organizowanie uroczystości przekazywania samochodów policyjnych w obecności wójtów, burmistrzów i starosty. Miał to być przykład "zjawiska towarzysko-uzależniającego". Sugerował, że wójtowie i burmistrzowie w swoich budżetach starają się zadbać o pieniądze na zakup samochodów policyjnych. W zamian otrzymać mają ów "parasol ochronny", o którym mówił radny Tokarz.
         Jazda "po pijaku"
         
    Radni sugerowali, iż wiedzą, kto jeździ "po pijaku"i że wiedzą również, iż policja przymyka na to oko. Nadkomisarz Kazimierz Lewicki mógł poczuć się urażony. Zapewnił, że przez 20 lat swojej służby, nie splamił munduru i jest przekonany, że tego nie zrobi. Do radnych zwrócił się tymi słowami: - Obywatelskim obowiązkiem jest informowanie policji, a nie trzymanie takich informacji tylko dla siebie.
         
    ggg
         To, że wszyscy powinni być równi wobec prawa, to rzecz bezsporna. Zgadzam się jednak z policjantem, który proponuje spełniać obywatelski obowiązek i zgłaszać policji przypadki zasiadania VIP-ów za kierownicą. Dotąd radni trzymali takie informacje dla siebie. A nie powinni. Gdyby postępowali inaczej, dziś żaden z VIP-ów nie odważyłby się prowadzić "po kielichu". Jak dotąd jedynym VIP-em przyłapanym na gorącym uczynku jest radny Wiesław K. Widać, nie miał "parasola ochronnego". Ma jednak niezłych prawników.
         

    Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

    Komentarze

    Na razie brak komentarzy, Twój może być pierwszy.

    Najnowsze wiadomości

    Zobacz więcej

    Dzieciaki gotują na Święta

    1 3 4 5 ... 16 »