Artystą się bywa

    Artystą się bywa

    Tekst i fot. Dariusz Nawrocki

    Gazeta Pomorska

    Gazeta Pomorska

    Coraz bardziej lubiany w Barcinie mąż szefowej barcińskiej kultury, Marek Rona, kilka dni po otrzymaniu tytułu artysty roku województwa kujawsko- pomorskiego, ze swoją wystawą karykatur i rysunków satyrycznych zawitał do Barcina.
    Marek Rona specjalizuje się w karykaturze i  rysunku satyrycznym, maluje ilustracje do  książek, tworzy projekty graficzne opakowań,  folderów i znaków

    Marek Rona specjalizuje się w karykaturze i rysunku satyrycznym, maluje ilustracje do książek, tworzy projekty graficzne opakowań, folderów i znaków graficznych. ©Dariusz Nawrocki

         Marek Rona specjalizuje się w karykaturze i rysunku satyrycznym, maluje ilustracje do książek, tworzy projekty graficzne opakowań, folderów i znaków graficznych. Rysunek satyryczyny uprawia od 1980 roku. Publikował je w gazecie zakładowej "Kobry", następnie w "Szpilkach". W 1988 roku rozpoczął współpracę w redakcją "Kujaw", gdzie zamieszczał cykl rysunków satyrycznych "Pan Fabian". Współpracował też z Ilustrowanym Kurierem Polskim", "Dziennikiem Wieczornym" oraz "Gazetą Wyborczą". W latach 1992-1994 stworzył ponad 150 postaci smoków pod nazwą "Dragoland", które podbiły serca dzieci z całej Polski. 28 stycznia bieżącego roku został wybrany Artystą Plastykiem Roku 2004 w województwie kujawsko-pomorskim.
         Na wernisaż w barcińskiej Sali Imprez Kameralnych przybyło mnóstwo barcinian, z których każdy ciepło wypowiadał się o Marku Ronie. - W latach 80. rysunek satyryczny był na tyle intratnym zajęciem, że opłacaliśmy z tego czynsz, telefon, i tak dalej... Całkiem nieźle się żyło. Niestety to się skończyło w połowie lat 90 - mówiła o mężu z uśmiechem Joanna Konwalska-Rona, dyrektor Miejsko-Gminnego Ośrodka Kultury Sportu i Rekreacji w Barcinie. - Oprócz tego, że popełniliśmy razem dwoje dzieci, to popełniliśmy również kilka książek dla dzieci. Zwykle ja pisałam, a Marek ilustrował.
         
    Do tytułu Artysty Roku Marek Rona podchodzi z dużym dystansem. - Nie traktuję tego zbyt poważnie. Moim zdaniem artystą się bywa. U mnie to jest tak, że jak się napiję to jestem artystą - mówił Marek Rona. Jego wypowiedź obecni nagrodzili burzą oklasków.
         

    Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

    Komentarze

    Na razie brak komentarzy, Twój może być pierwszy.

    Najnowsze wiadomości

    Zobacz więcej

    Dzieciaki gotują na Święta

    1 3 4 5 ... 16 »