Wiatr odnowy...

    Agnieszka Nawrocka

    Gazeta Pomorska

    Aktualizacja:

    Gazeta Pomorska

    Plany gruntownej i szybkiej restrukturyzacji łabiszyńskiej komunalki nie powiodły się. Burmistrz Jacek Kaczmarek ogłosił, że firmy nie są zainteresowane przejęciem ZGK. Zakład będzie restrukturyzowany tyle, że "od środka". Najprawdopodobniej będzie też miał nowego dyrektora.
         1 stycznia 2005 roku Zakład Gospodarki Komunalnej i Mieszkaniowej miał przestać istnieć. "Komunalkę" (wraz z długami i załogą) miały przejąć zewnętrzne firmy. Już wiadomo, że to się nie powiedzie.
         - Podmioty zewnętrzne nie są zainteresowane przejęciem zadań ZGK, a podstawowa przyczyna to zadłużenie, stan techniczny i infrastruktura tego zakładu - przyznaje Jacek Kaczmarek. - Pozytywne jest jednak to, że zrobiliśmy wycenę majątku zakładu i znamy jego wartość. Skoro nie można dokonać restrukturyzacji komunalki za pomocą podmiotów z zewnątrz, to trzeba podjąć działania aby zmienić ten zakład od wnętrza.
         Dyrektor rezygnuje
         
    Burmistrz poinformował także, że dotychczasowa dyrektor ZGK Elżbieta Powałowska zamierza zrezygnować ze stanowiska. Przypomnijmy, że pani dyrektor chciała "podać się do dymisji" już na początku tego roku, ale burmistrz nie przyjął jej rezygnacji. Rozmowy z ewentualnym następcą dyrektor Powałowskiej już trwają. Jacek Kaczmarek nie zdradził nazwiska kandydata. Powiedział jedynie, że jest to inżynier, z dużym doświadczeniem. Osoba, mieszkająca od niedawna na terenie Łabiszyna.
         - To jest człowiek, który poza mną nikogo tutaj nie zna i to dobrze. To osoba nie związana z tym układem - mówi burmistrz. - Myślę, że duet dotychczasowej pani dyrektor, z inżynierem mógłby zagwarantować restrukturyzację zakładu.
         Bez śmieci i ciepła
         
    Zakład Gospodarki Komunalnej i Mieszkaniowej pozostanie, ale na pewno nie będzie się zajmował wywozem śmieci. Na łabiszyński rynek wejdzie nowa firma, która zaoferuje swoje usługi mieszkańcom. Wszystko wskazuje na to, że to ostatni sezon grzewczy, kiedy ciepło do spółdzielczych bloków w Łabiszynie dostarcza gmina. 1 grudnia ratusz wypowiedział "wszystkim podmiotom zewnętrznym" dostawę ciepła, bo jak tłumaczy burmistrz okazało się, że gmina nie jest nawet właścicielem gruntu, na którym stoją kotłownie. Dotychczasowa umowa będzie obowiązywała do czerwca przyszłego roku.
         - To nie oznacza, że nie jesteśmy otwarci na rozmowy - deklaruje Jacek Kaczamarek. - Spółdzielnia mieszkaniowa próbuje odepchnąć od siebie to wypowiedzenie. Analizujemy stan prawny i jestem przekonany, że tej sfery działalności ZGK nie będzie realizował
         Będą debatować?
         
    Radni łabiszyńscy deklarują, że chcą dyskutować o przyszłości komunalki. Część z nich proponuje zorganizowanie wspólnej debaty o długach zakładu i o tym, jak go z nich wyciągnąć. Nie wiadomo, czy debata miałaby odbyć się na sesji, i czy w ogóle będzie to otwarte dla mieszkańców spotkanie?
         

    Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

    Komentarze

    Na razie brak komentarzy, Twój może być pierwszy.

    Najnowsze wiadomości

    Zobacz więcej

    Dzieciaki gotują na Święta

    1 3 4 5 ... 16 »