Śmierć na Pakoskiej

    Śmierć na Pakoskiej

    (dan)

    Gazeta Pomorska

    Aktualizacja:

    Gazeta Pomorska

    Mieszkańcy Barcina narzekają na to, że ulica Pakoska jest niewystarczająco dobrze oświetlona. Często korzystają z ze starego, dziś już zamalowanego przejścia dla pieszych. Efekt? W sobotni wieczór zginął tu mężczyzna.
         Jak poinformował nas nadkomisarz Kazimierz Lewicki , rzecznik prasowy żnińskiej policji, do zajścia doszło około godz. 21. W nieoświetlonym miejscu ulicy Pakoskiej, na wysokości sklepu spożywczego i dworca autobusowego, przez ulicę przechodził mężczyzna, mieszkaniec Barcina. Nie korzystał z przejścia dla pieszych znajdującego się przy pobliskim skrzyżowaniu, lecz z miejsca, w którym przed laty było przejście. Wpadł na maskę nadjeżdżającego "malucha". Lekarz, który przybył na miejsce wypadku, stwierdził zgon.
         Miejsce, w którym doszło do śmiertelnego wypadku, mieszkańcy Barcina często wykorzystują, by skrócić sobie drogę z osiedla na dworzec autobusowy. W związku z tym, że miejsce to jest słabo oświetlone, kierowcy w ostatniej chwili dostrzegają pieszego na jezdni. Dotąd jednak nie doszło tu do śmiertelnego wypadku.

    Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

    Komentarze

    Na razie brak komentarzy, Twój może być pierwszy.

    Najnowsze wiadomości

    Zobacz więcej

    Dzieciaki gotują na Święta

    1 3 4 5 ... 16 »