Fotka na mandat!

    Fotka na mandat!

    Michał Woźniak

    Gazeta Pomorska

    Aktualizacja:

    Gazeta Pomorska

    Wielu kierowców zbyt szybko przemierzających w minioną środę szlaki komunikacyjne powiatu żnińskiego może znaleźć w skrzynce pocztowej wezwanie do zapłacenia mandatu. To efekt pracy fotoradaru...
         Bez dyskusji
         
    - System działania tego urządzenia jest niezwykle prosty - wyjaśnia podinspektor Marek Rogowski z Wydziału Ruchu Drogowego Komendy Wojewódzkiej Policji w Bydgoszczy. - Przy drodze staje niepozorna skrzynka. To aparat fotograficzny z wmontowanym miernikiem prędkości. Jeśli pojazd jedzie zbyt szybko - natychmiast ma wykonywane zdjęcie. To jest później podstawą do wypisania mandatu za drogowe wykroczenie.
         W przypadku fotoradaru nie ma szans na dyskusje, przekonywanie, że jechało się przepisowo.
    Zanim rozpocznie on pracę jest odpowiednio ustawiany. W komputerową pamięć wpisywana jest data, godzina i miejsce wykonywania zdjęć. Ustawiana jest też prędkość, po przekroczeniu której następuje wykonanie zdjęcia. Zazwyczaj jest to 10 kilometrów więcej, niż wynosi ograniczenie w danym miejscu.
         Janowiec na początek
         
    - Miejsca lokalizacji urządzenia zostały uzgodnione z policjantami ze Żnina - dodaje aspirant sztabowy Piotr Maćkiewicz . - Podali nam kilka miejsc, gdzie ograniczenie prędkości jest najczęściej łamane i tak rozpoczęły się nasze "łowy".
         Na pierwszy ogień poszedł Janowiec Wlkp. i droga wylotowa w kierunku Żnina. Przez 1,5 godziny fotoradar wykonał około 50 zdjęć. - Nie zawsze oznacza to, że aż 50 kierowców złamało przepisy - dodaje M. Rogowski. - Fotoradar to tylko maszyna. Jeśli zbyt szybko jedzie, na przykład, ciężarówka z przyczepą - jest wówczas fotografowana dwukrotnie. Ale ma to i swoje dobre strony - jadący blisko za ciężarówką inny samochód też jest uwieczniony - o ile oczywiście jechał zbyt szybko...
         Nieczuły na "tricki"
         
    Z Janowca policjanci przenieśli się do Żnina. Najpierw stanęli przy Gimnazjum Publicznym nr 1, później przenieśli się na ulicę Aliantów. - Radar wykonuje zdjęcia z odległości 15-20 metrów. Jest przystosowany do pracy niemal w każdych warunkach - zarówno podczas deszczu, czy ciemności. Zdjęcia są na tyle wyraźne, że bez problemu można odcyfrować numer rejestracyjny pojazdu oraz twarz prowadzącego. Nie przeszkadzają nawet takie "tricki" kierowców, jak tablica rejestracyjna położona wewnątrz, przy szybie, czy nabłyszczenie pojazdu. Mimo że głównie wykonywane są zdjęcia samochodów nadjeżdżających - fotoradar wykonuje też fotografie zbyt szybko oddalających się pojazdów. W ten sposób można między innymi ustalić piratów na motocyklach. Te bowiem rzadko miewają tablice rejestracyjne z przodu... Później chłopaki dziwią się, w jaki sposób ich namierzyliśmy...
         Słodka tajemnica
         
    Policjanci z "wojewódzkiej" twierdzą, że środowa wizyta nie była ani ich pierwszą, ani ostatnią w naszym regionie. - Trzeba utrwalić w świadomości kierowców, że radar może być wszędzie i codziennie. Tylko to potrafi ich zdyscyplinować. Możemy więc tu wrócić za tydzień, za miesiąc, ale możemy też przyjechać jutro. Lokalizacja fotoradaru to nasza słodka tajemnica.
         Wykorzystane na Pałukach urządzenie należy do Komendy Miejskiej Policji w Bydgoszczy, dość często jest jednak udostępniane do "pracy w terenie". Można je spotkać na terenie całego województwa. W listopadzie dwukrotnie już gościło na terenie naszego powiatu. - Efekt jest zawsze taki sam. Zdjęcia pojazdów, które przekroczyły prędkość trafiają do Komendy Powiatowej Policji w Żninie, tam zaś "wyceniania" jest wielkość przewinienia i wypisywany jest mandat. Kilka dni później niesforni kierowcy mogą spodziewać się w skrzynkach pocztowych wezwania do uregulowania kary...
         Szczególnie uważaj
         
    W jaki więc sposób uniknąć zdjęć? Policjanci podają tylko jedną receptę - jeździć w zgodzie z przepisami. - Możemy jedynie podpowiedzieć, że fotoradar ustawiany jest najczęściej w miejscach uznawanych za szczególnie niebezpieczne. Można je rozpoznać po znakach "Uwaga pieszy" czy "Uwaga dzieci". Dość często też radar pojawia się w miejscach uznanych za "Czarny Punkt".
         

    Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

    Komentarze

    Na razie brak komentarzy, Twój może być pierwszy.

    Najnowsze wiadomości

    Zobacz więcej

    Dzieciaki gotują na Święta

    1 3 4 5 ... 16 »