Targowa zadyma

    Dariusz Nawrocki

    Gazeta Pomorska

    Gazeta Pomorska

    Nie inkasent, jak wczoraj napisaliśmy, a kasjer barcińskiego Zakładu Usług Miejskich został zwolniony dyscyplinarnie z pracy.
         - Pieniądze, które trzech moich inkasentów pobierało na targowisku, trafiały do kasy zakładu. Inkasenci postępowali więc prawidłowo. To referent do spraw ekonomicznych, czyli kasjerka, odpowiedzialna za przekazywanie pieniędzy do gminnej kasy, podejrzewana jest o to, że nie wszystkie pieniądze odprowadzała - tłumaczy dyrektor ZUM-u, Roman Wcisło . - Z pracy moich inkasentów jestem bardzo zadowolony. Ręczę za nich. Postępują uczciwie.
         Gmina ubożeje?
         
    Radny Tomasz Filanowski poinformował nas wczoraj, że o nieprawidłowościach związanych z przekazywaniem opłat targowych do gminnej kasy powiadomił już burmistrz Ewę Stankiewicz w czerwcu 2003 roku.
         - Byłem u niej specjalnie, by zajęła się tą sprawą. Gdy ponownie w lutym 2004 roku zwróciłem się do niej, poinformowała mnie, że pracownik zajmujący się poborem opłat targowych został zwolniony. W maju podczas kontrowania ZUM-u przez komisję rewizyjną, dyrektor Wcisło potwierdził tę informację. Mimo zwolnień cały czas mamy do czynienia z nieprawidłowościami w tym względzie. Skłonny jestem stwierdzić, że od połowy ubiegłego roku gmina stała się uboższa nie o 20 tysięcy złotych, ale nawet o 40 tysięcy - mówi radny.
         Radny ponadto czuje się oburzony słowami pani burmistrz twierdzącej, że to nie jego sugestie wypowiedziane na ostatniej sesji doprowadziły do ujawnienia nieprawidłowości w ZUM-ie. - Postanowiłem powiedzieć o tym na sesji, gdyż moje osobiste rozmowy z panią burmistrz nie przynosiły rezultatów. Dziwnym trafem w dwa tygodnie po publicznie wypowiedzianych przeze mnie słowach sprawa wyszła na jaw. Zbieg okoliczności? Nie wierzę.
         Daleko od ideału
         
    Roman Wcisło został dyrektorem ZUM-u jesienią 2003 roku. - Stan, który zastałem miał się daleko od ideału. Zauważyłem duże nieprawidłowości przy przekazywaniu opłat targowych. Pod koniec 2003 roku pożegnaliśmy się z dwoma inkasentami. Pozostał tylko jeden, obsługujący targowisko w Piechcinie. Podpisaliśmy umowy z dwoma nowymi inkasentami. Od tego czasu nie mamy z nimi żadnych kłopotów. Wszystko jest w porządku. Jeszcze raz podkreśla, że teraz ewentualne nieprawidłowości wynikają z pracy kasjerki ZUM-u, a nie inkasentów. Przyznaje rację pani burmistrz, która na naszych łamach stwierdziła, że kontrola w ZUM-ie trwała na długo przed sesją, na której swe uwagi zgłaszał radny Filanowski.
         W związku z tym, że z naszego wczorajszego artykułu jednoznacznie wynikało, że za nieprawidłowości odpowiada jeden z trzech inkasentów, w tym miejscu pragnę ich serdecznie przeprosić. Zostałem wprowadzony w błąd.
         

    Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

    Komentarze

    Na razie brak komentarzy, Twój może być pierwszy.

    Najnowsze wiadomości

    Zobacz więcej

    Dzieciaki gotują na Święta

    1 3 4 5 ... 16 »