Gdy sufit może spaść na głowę...

    Gdy sufit może spaść na głowę...

    MAŁGORZATA GOŹDZIALSKA

    Gazeta Pomorska

    Gazeta Pomorska

    - Ten kawał sufitu mógł spaść na głowę  dzieciom - mówi Sylwia Kaczorek.

    - Ten kawał sufitu mógł spaść na głowę dzieciom - mówi Sylwia Kaczorek. ©Fot. Wojciech Alabrudziński

    Dwie rodziny z prywatnej kamienicy przy ulicy 3 Maja we Włocławku dostały nakaz natychmiastowego opuszczenia mieszkań. - Nie wyprowadzamy się, bo nie mamy gdzie - mówią najemcy.
    - Ten kawał sufitu mógł spaść na głowę  dzieciom - mówi Sylwia Kaczorek.

    - Ten kawał sufitu mógł spaść na głowę dzieciom - mówi Sylwia Kaczorek. ©Fot. Wojciech Alabrudziński

         Sebastian Jędrzejewski wraz z rodziną zajmuje mieszkanie na poddaszu. To dwa pokoje z kuchnią. Niżej mieszka Sylwia Kaczorek z rodziną. W pokoju, gdzie spały dzieci niedawno spadło kawał tynku z sufitu. Z kolei w mieszkaniu Sebastiana Jędrzejewskiego "wybrzusza" się podłoga. Według lokatorów, przyczyną tej sytuacji jest wadliwie działająca kanalizacja. - To spowodowało przegnicie deski stropowej - wyjaśnia Sylwia Kaczorek.
         Obie rodziny otrzymały
         od administratora budynku, Sławomira Rybczyńskiego, nakaz opuszczenia mieszkania. - Lokal należy opuścić natychmiast, gdyż grozi katastrofą budowlaną - pisze. Problem w tym, że obie rodziny nie bardzo wiedzą, gdzie mają się wyprowadzić. - Nie jesteśmy zobowiązani do zabezpieczenia lokalu zamiennego - stwierdza administrator. - Zajmowane mieszkania nie podlegają bowiem publicznej gospodarce lokalami, lecz obrotowi cywilno-prawnemu.
         Obie rodziny pierwsze swoje kroki skierowały do Urzędu Miasta we Włocławku. - Nie spodziewamy się nowego mieszkania, ale takiego, w którym bezpiecznie można byłoby mieszkać - mówi Sylwia Kaczorek. - Może być nawet do remontu, który wykonalibyśmy we własnym zakresie. Niestety, odpowiedź, która przyszła z ratusza, nie była krzepiąca.
         - Nie mamy możliwości
         
    pozytywnego załatwienia sprawy - odpisała Jadwiga Stepnows-ka z referatu lokalowego. Urząd Miasta tłumaczy odmowę tym, że obie rodziny wcześniej nie ubiegały się o mieszkania komunalne. - To jakiś nonsens - mówią. - Przecież nie przewidywaliśmy, że z powodu zagrożenia katastrofą budowlaną będziemy musieli się wyprowadzić z prywatnej kamienicy.
         Jest jednak jeszcze szansa w tym, że lista przydziału mieszkań zostanie zweryfikowana.
         

    Komentarze

    Na razie brak komentarzy, Twój może być pierwszy.

    Najnowsze wiadomości

    Zobacz więcej

    Gminy w Kujawsko-Pomorskiem