Emocje na szpetalskim wzgórzu

    Emocje na szpetalskim wzgórzu

    BARBARA SZMEJTER

    Gazeta Pomorska

    Aktualizacja:

    Gazeta Pomorska

    Paweł Butlewski i Gerard Strąk z firmy  "Włodek" młotami rozbijają elementy  pomnika.

    Paweł Butlewski i Gerard Strąk z firmy "Włodek" młotami rozbijają elementy pomnika. ©Fot. Wojciech Alabrudziński

    Remont Pomnika Obrońców Wisły 1920 roku, pod którym pochowanych jest ponad 40. żołnierzy, przebiega w atmosferze oskarżeń i pomówień.
    Paweł Butlewski i Gerard Strąk z firmy  "Włodek" młotami rozbijają elementy  pomnika.

    Paweł Butlewski i Gerard Strąk z firmy "Włodek" młotami rozbijają elementy pomnika. ©Fot. Wojciech Alabrudziński

         Dzięki ludziom, których przed laty złączył wspólny cel, w sierpniu 1990 r. na Zawiślu odbudowany został Pomnik Obrońców Wisły 1920 r. Wyglądał jak zniszczony przez hitlerowców obelisk z roku 1922, odsłonięty ku czci żołnierzy, pochowanych w tym miejscu.
         Wiele lat później okazało się
         że na bankowym koncie, utworzonym przez Społeczny Komitet Odbudowy Pomnika, zostało trochę pieniędzy.
    Wraz z odsetkami uzbierała się spora kwota. Sprawa ta, miast ucieszyć, skłóciła byłych członków Społecznego Komitetu. O co tak naprawdę chodziło - o te pieniądze, czy osobiste ambicje - trudno powiedzieć. Ostatecznie powstał nowy komitet, mający zająć się wykorzystaniem ponad 50. tys. zł na remont pomnika.
         Remont, prowadzony przez firmę, która wygrała przetarg, rozpoczął się kilka tygodni temu. - Po zdjęciu zewnętrznych płyt okazało się, że trzon pomnika, wykonany z nienajlepszych materiałów, jest poważnie zniszczony i trzeba go wymienić - mówi Andrzej Chmielewski, dyrektor Biura Prasowego w Urzędzie Miasta.
         Potwierdza to Olga Krut-Ho-ronziak, konserwator zabytków, która zaakceptowała zakres prowadzonych prac. Miasto chce wykonać monument z jednolitego granitowego bloku, co ma zapewnić mu trwałość na długie lata. Dodatkowe koszty mają być pokryte z miejskiego budżetu.
         Z wersją magistratu nie zgadzają się
         ludzie, którzy ponad 15 lat temu tworzyli trzon Obywatelskiego Komitetu. Ich zdaniem pomnik zbudowany był prawidłowo, zaś płyty i trzon zniszczono teraz, podczas prac remontowych. Zgoda konserwatora to - ich zdaniem - chęć ukrycia poprzedniej, nietrafionej decyzji, zezwalającej na demontaż płyt.
         Nikt nie wątpi w to, że odbudowa pomnika na Zawiślu była możliwa dzięki zapałowi ludzi, tworzących przed laty społeczny komitet. To ich zasługa. Dziś jednak zagrały niepotrzebne nikomu emocje. Pomnik zostanie gruntownie wyremontowany i tylko o to powinno wszystkim chodzić, niezależnie od osobistych urazów i personalnych podtekstów.
         

         

    Komentarze

    Na razie brak komentarzy, Twój może być pierwszy.

    Najnowsze wiadomości

    Zobacz więcej

    Dzieciaki gotują na Święta

    Gminy w Kujawsko-Pomorskiem