Dla tych, co płacą

    Dla tych, co płacą

    M. GOŹDZIALSKA

    Gazeta Pomorska

    Gazeta Pomorska

    Czy to możliwe, by we Włocławku stały puste mieszkania? Możliwe, bo właściciele kamienic obawiają się nierzetelnych lokatorów.
         Znowelizowany "Kodeks cywilny" wprowadził zmiany, które dotyczą zarówno lokatorów, jak i właścicieli. Od 5 lutego nie będzie możliwa eksmisja na bruk ani do noclegowni. Pod szczególną ochroną znajdą się także lokatorzy, którzy ukończyli 75 rok życia. Staruszkowie będą
         nie do ruszenia
         jeśli idzie o eksmisje. Co o tych zmianach sądzą właściciele prywatnych kamienic i zarządy spółdzielni mieszkaniowych?
         - Właściciele prywatnych kamienic są oburzeni - mówi Anna Glonek , dyrektor Lokalnego Zrzeszenia Właścicieli Nieruchomości. - W domach, administrowanych przez LZWN, dziesięć procent lokatorów nie płaci czynszu, co piąty ma orzeczenie o eksmisji. Obawiamy się, że gdy nowe przepisy wejdą w życie, niepłacący poczują się jeszcze bardziej bezkarni i na właścicielach spocznie obowiązek utrzymywania lokatorów.
         
    Na szczęście LZWN nie ma problemów z egzekwowaniem czynszu od osób powyżej 75 roku życia. Jednak dlatego, że znaczna część lokatorów nie płaci za mieszkania, prywatni właściciele
         niechętnie wynajmują
         odzyskane lokale. W efekcie mieszkania stoją puste i czekają na lokatorów z odpowiednim portfelem. Właściciele bowiem mają dość płacenia za nieuczciwych najemców.
         W największej włocławskiej spółdzielni mieszkaniowej - "Południe" - zagrożonych eksmisją jest prawie 90 rodzin, w tym 44. ma przyznane prawo do lokalu socjalnego. - Nowe prawo chroni przede wszystkim lokatorów - mówi prezes Zbigniew Lewandowski. - Dla właścicieli nowe rozwiązania są kosztowniejsze. Spółdzielnia zapowiada jednak, że będzie starała się o mieszkania socjalne, aby możliwe było przeprowadzenie eksmisji.
         W Młodzieżowej Międzyzakładowej Spółdzielni Mieszkaniowej czeka na wykonanie jedno orzeczenie o eksmisji i ta eksmisja zostanie przeprowadzona, gdyż spółdzielnia otrzymała lokal socjalny. - Problem jest jednak nie tylko w braku mieszkań, ale również w tym, żeby zadłużeni lokatorzy dobrowolnie chcieli się do nich przeprowadzić - podkreśla prezes Jan Gniadzik.
         Wygląda jednak na to, że lokatora, który nie płaci czynszu, będzie coraz trudniej się pozbyć. Mieszkań socjalnych nie przybywa tak szybko, jak niepłacących - z wyboru czy konieczności. Właściciele kamienic i spółdzielnie mogą teoretycznie od gminy dochodzić odszkodowań, jeśli ta nie zapewni lokum zastępczego, ale na pewno nie stanie się to szybko, a i łatwe też nie będzie.
         

    Komentarze

    Na razie brak komentarzy, Twój może być pierwszy.

    Najnowsze wiadomości

    Zobacz więcej

    Dzieciaki gotują na Święta

    Gminy w Kujawsko-Pomorskiem