Pamiętajcie o królu

    Pamiętajcie o królu

    RENATA KUDEŁ

    Gazeta Pomorska

    Gazeta Pomorska

    Kolekcja pamiątek, związanych z Elvisem  Presleyem, przywiezionych z podróży do  Ameryki.

    Kolekcja pamiątek, związanych z Elvisem Presleyem, przywiezionych z podróży do Ameryki.

    W sobotę minęła 70. rocznica urodzin Elvisa Presley'a. Wokalista ma fanów na całym świecie, także we Włocławku.
    Kolekcja pamiątek, związanych z Elvisem  Presleyem, przywiezionych z podróży do  Ameryki.

    Kolekcja pamiątek, związanych z Elvisem Presleyem, przywiezionych z podróży do Ameryki.

         "Wypas! Ludzie! Tak właśnie brzmi rock and roll" - piszą młodzi internauci na stronach, poświęconych Elvisowi Presley'owi. Choć od jego śmierci minęło wiele lat, wciąż trwa fascynacja jego muzyką. W przypadku Andrzeja Chmielewskiego , dziennikarza, dyrektora Biura Prasowego Urzędu Miasta we Włocławku, ta fascynacja trwa już 28 lat. Zaczęła się w 1977 r., kiedy Elvis zmarł, ale, jak twierdzi pan Andrzej, narodziny pasji nie miały związku ze śmiercią idola.
    - Rodzice kupili mi szpulowy magnetofon i zacząłem wówczas nagrywać utwory Franka Sinatry, Deana Martina oraz właśnie Elvisa - wspomina. W II Programie Polskiego Radia śledził audycję, poświęconą
         dyskografii Presley'a
         - To fascynacja nie tylko muzyczna, Presley był dla mnie, młodego człowieka żyjącego w totalitaryzmie, ucieleśnieniem wolności - wspomina pan Andrzej. - We wczesnych latach osiemdziesiątych kupiłem kasetę wideo z koncertowym nagraniem Elvisa. To była męska decyzja, bo pieniądze miałem odłożone na biwak. Zrezygnowałem z wyjazdu na rzecz tej kasety. Żeby było ciekawiej to we Włocławku, niewiele osób miało magnetowid, między innymi był wśród nich ksiądz w jednej z plebanii. Właśnie z nim obejrzałem ten film... Andrzej Chmielewski twierdzi, że dzięki fascynacji muzyką i postacią Elvisa Pres-ley'a poznał wiele
         gatunków muzycznych
         - m.in. country i gospel. Zbliżył się także do ludzi, którzy podzielali tę pasję - m.in. kontaktował się z bydgoskim fan clubem króla rock and rolla. Fanów Presley'a łączyły wspólne trudy. Nie można było pójść do sklepu muzycznego, ot tak, z ulicy, jak dziś i kupić jego płytę. Zdobywało je się z trudem. Z upływem czasu realizowanie marzeń stało się łatwiejsze. A jednak wielu fanów pozostało wiernych Pres-ley'owi. - Kiedy ktoś pyta Amerykanów, skąd wziął się fenomen Elvisa, odpowiadają: po prostu jest królem! Bob Dylan nazwał go najbardziej wyrazistą ikoną pop-kultury, kimś, kto jest bardziej amerykański niż coca-cola, Myszka Miki i guma do żucia... Poza tym można zawsze powiedzieć pół żartem, pół serio, że Elvis był piękny, młody i
         rozdawał cadillaki
         Andrzej Chmielewski pozostał wierny swojej pasji do dziś. Jego kolekcja płyt Elvisa Presley'a liczy 200 sztuk. Ma też dwadzieścia filmów DVD. - Wiem, że jest wielu fanów, którzy mają bogatsze zbiory od moich, także we Włocławku. Niektórzy objawiali uwielbienie dla Elvisa w specyficzny sposób - Janusz Rudek, włocławianin, inicjator istniejącego niegdyś w "Krokusie" fan clubu Presley'a, namalował kilka jego wizerunków...
         Panu Andrzejowi udało się zrealizować wielkie marzenie - odbył "pielgrzymkę" do Grace-landu, gdzie znajduje się grób króla rock and rolla (nota bene Elvis Presley nie lubił tego określenia). - Przywiozłem wiele pamiątek, między innymi tabliczkę z napisem: "Elvis opuścił już budynek". Wszędzie odnosiłem jednak wrażenie, że to złudzenie, że Elvis opuścił go tylko na chwilę
         
         

    Komentarze

    Na razie brak komentarzy, Twój może być pierwszy.

    Najnowsze wiadomości

    Zobacz więcej

    Gminy w Kujawsko-Pomorskiem