Masz konto w Pomorskiej?

    Zaloguj się

    Z tej opcji korzystają Czytelnicy, którzy dostali kod dostępu do Pomorskiej.

    Gazeta Pomorska

    Masz konto w Piano?

    Zaloguj się do Piano

    Z tej opcji korzystają Czytelnicy, którzy samodzielnie kupili abonament.

    Rok po trąbie powietrznej w Borach Tucholskich. Minister...

    Rok po trąbie powietrznej w Borach Tucholskich. Minister Boni podejmie współpracę z łowcami burz

    Agnieszka Romanowicz agnieszka.romanowicz@pomorska.pl tel. 52 33 15 376

    Gazeta Pomorska

    Gazeta Pomorska

    Zrujnowane przez żywioł budynki Franciszka Reckiego ze Starej Rzeki są już odtworzone. W budowie jest piwnica - schron.

    Zrujnowane przez żywioł budynki Franciszka Reckiego ze Starej Rzeki są już odtworzone. W budowie jest piwnica - schron. ©Andrzej Bartniak

    Minister Michał Boni zapowiedział współpracę z łowcami burz, którzy rok temu przewidzieli uderzenie trąby powietrznej w Borach Tucholskich.
    Zrujnowane przez żywioł budynki Franciszka Reckiego ze Starej Rzeki są już odtworzone. W budowie jest piwnica - schron.

    Zrujnowane przez żywioł budynki Franciszka Reckiego ze Starej Rzeki są już odtworzone. W budowie jest piwnica - schron. ©Andrzej Bartniak

    Rok temu przed trąbą w Borach Tucholskich ostrzegali nasi łowcy burz, były też sygnały z Norwegii, jednak zgodnie z prawem możemy polegać tylko na Instytucie Meteorologii i Gospodarki Wodnej - wyjaśniał minister administracji i cyfryzacji, który w środę (17 lipca) odwiedził nasz region.

    Sprawdzał, jak zostały rozdysponowane fundusze, przeznaczone na usuwanie skutków trąby w Borach. - Pracujemy nad tym, żeby poprawić ostrzeganie przed takimi zjawiskami - zapowiedział Boni.
    - W perspektywie trzech lat chcemy rozbudować regionalny system ostrzegania, który wystartował już w województwie lubuskim. Zaangażujemy w niego między innymi regionalne telewizje i systemy bezpłatnego powiadamiania SMS.

    Zobacz: Krajobraz po trąbie powietrznej w Starej Rzece. Zniszczenia są ogromne [zdjęcia]

    Łowcy i tak ostrzegają

    Kłopot w tym, że to amatorzy a nie profesjonaliści przewidzieli uderzenie trąby, ale ich starania o formalną współpracę z IMiGW pozostają bez echa. - Możemy polegać jedynie na dobrych układach z niektórymi centrami zarządzania kryzysowego, bo Instytut nie honoruje naszych ostrzeżeń - ubolewa Piotr Żurowski, rzecznik "Łowców burz". - Zmienić to jest w stanie właśnie ktoś taki, jak minister Boni, bo decyzja o formalnej współpracy może zapaść tylko na najwyższych szczeblach władzy.

    Tymczasem łowcy burz odwołują zainteresowanych na swoją stronę internetową: www.lowcyburz.pl. - Aktualizujemy ją codziennie z nadzieją, że pomoże w ograniczeniu ogromnych zniszczeń, jakie zostawia tak potężny żywioł - zaznacza Żurowski.

    W Borach Tucholskich nadal robią one wrażenie. Wiadomo już, że siła "naszej" trąby, mierzona w skali Fujity, wynosiła F2. Oznacza to wiatr wiejący z prędkością od 181 do 253 kilometrów na godzinę. Spustoszył on 650 ha lasu, niszcząc lub uszkadzając ponad 125 tys. metrów sześciennych drzew, głównie sosen w wieku od 40 do 100 lat.

    Zobacz również: Bory Tucholskie po przejściu trąby powietrznej [zdjęcia czytelniczki]

    Koszty sprzątania, odnowy lasów i naprawy infrastruktury leśnicy oszacowali na 20 mln zł. - Las jest już uprzątnięty z wiatrołomów, jesienią przystąpimy do nasadzeń - zapowiada Janusz Kaczmarek, dyrektor regionalnej dyrekcji Lasów Państwowych w Toruniu. - Będą to różnorodne lasy, bo odchodzimy od tak zwanych monokultur.

    Wśród sosen pojawią się też dęby, graby, brzozy i buki. - Las zacznie się odbudowywać w 2015 roku. Z biegiem czasu zostanie tylko wspomnienie po tornadzie i chcemy je zachować - dorzuca Kaczmarek. Chodzi mu o punkt widokowy z tablicą pamiątkową, które Lasy Państwowe planują ulokować na wzniesieniu przy drodze z Tlenia do Tucholi.

    Odnowa lasu zajmie lata. Na szczęście mieszkańcy zniszczonych przez żywioł terenów nie musieli na pomoc czekać aż tak długo. - Pierwsze służby były u mnie już cztery godziny po przejściu trąby - wspomina Franciszek Recki ze Starej Rzeki. - To szybko, bo dojazd do mnie wiedzie przez las. Droga była całkowicie zablokowana przez drzewa.

    Pan Franciszek odbudował zniszczone budynki i choć ponowne uderzenie trąby w Starą Rzekę wywróciłoby statystki do góry nogami, on zabezpiecza się przed kolejnym tornadem. - Buduję schron, który przetrzyma każdą trąbę powietrzną - podkreśla.

    Prezczytaj również: Trąba powietrzna, która przeszła przez Starą Rzekę zmiotła ich stary dom. Teraz jest nowy

    Szybciej bez formalności

    Według niego służby państwowe spisały się rok temu, gdy on i sąsiedzi potrzebowali pomocy. - Nie ma na co narzekać, trzeba być wdzięcznym - kwituje.

    Wtórowali mu wczoraj samorządowcy zaangażowani wtedy w akcję ratunkową. - Działaliśmy błyskawicznie, bo byliśmy elastyczni, podejmowaliśmy decyzje od ręki bez papierologii - tłumaczy Marzena Kempińska, starosta świecki i podaje przykład: - Droga z Tlenia do Tucholi była całkowicie zawalona drzewami. Zadzwoniłam do dyrektora Lasów i powiedziałam, że drzewa są jego, ale droga moja. Natychmiast zdecydował, że możemy sprzątać wiatrołomy; bez oglądania się na formalności. I tak w kilka godzin droga była przejezdna.


    Czytaj e-wydanie »

    Twój bezpłatny dostęp do www.pomorska.pl wkrótce wygaśnie

    Zostań Czytelnikiem plus i otrzymaj:

    Komentarze

    Na razie brak komentarzy, Twój może być pierwszy.

    Najnowsze wiadomości

    Zobacz więcej

    Pomorska.pl poleca

    Czytaj Gazetę Pomorską bez reklam. Otrzymaj więcej i szybciej!

    Czytaj Gazetę Pomorską bez reklam. Otrzymaj więcej i szybciej!

    Pokaż na zdjęciu sportową energię Twojego dziecka

    Pokaż na zdjęciu sportową energię Twojego dziecka

    Najświeższe informacje sportowe z regionu, kraju i świata

    Najświeższe informacje sportowe z regionu, kraju i świata