Zastępca prezydenta Torunia zamieścił na łamach swojego...

    Zastępca prezydenta Torunia zamieścił na łamach swojego Facebooka przekreślone logo dwóch mediów

    (AND)

    Gazeta Pomorska

    Aktualizacja:

    Gazeta Pomorska

    Zbigniew Rasielewski przekonuje: - Na Facebooku jestem osobą prywatną.

    Zbigniew Rasielewski przekonuje: - Na Facebooku jestem osobą prywatną. ©Lech Kamiński

    Zastępca prezydenta zamieścił na łamach swojego Facebooka przekreślone logo TVN i "Gazety Wyborczej" wraz z informacją "walczymy ze złem". Choć wpis usunął, o sprawie zrobiło się głośno.
    Zbigniew Rasielewski przekonuje: - Na Facebooku jestem osobą prywatną.

    Zbigniew Rasielewski przekonuje: - Na Facebooku jestem osobą prywatną. ©Lech Kamiński

    Miasto Toruń ma umowę ze stacją TVN - stacja promuje miasto w popularnym serialu "Lekarze". Mimo to zastępca prezydenta zaprezentował logo biznesowego partnera miasta w formie... raczej nieprzychylnej. - To mój prywatny profil i nie mam zamiaru sytuacji komentować - powiedział w rozmowie z "Pomorską" Zbigniew Rasielewski.

    No właśnie: czy osoby publiczne w sieci są... osobami prywatnymi? Jeżeli tak, to Rasielewskiemu nie można niczego zarzucić.
    Ale jeśli profil jest publiczny, trudno nie zapytać o interes Torunia oraz partnerów biznesowych miasta.- Osobiście rozdzieliłbym sferę publiczną od sfery prywatnej, trudno bowiem oczekiwać od osoby, że cały czas będzie osobą publiczną - mówi Mariusz Lewandowski, toruński adwokat.
    Jak jednak zauważa Lewandowski, w kontekście etycznym, a nie prawnym, Rasielewskiego obowiązuje regulacja dobrej praktyki administracyjnej i rozbudowana deontologia zawodowa urzędnika. - Adwokaci mają Kodeks Etyki Adwokackiej, który nakłada na adwokata, jak ma się wypowiadać czy zachowywać nie tylko w sądzie czy podczas innych czynności służbowych - mówi Lewandowski.

    Przeczytaj także: Kto powalczy z Zaleskim o fotel prezydenta Torunia?
    Prezydent Rasielewski usunął niefortunny wpis. Zauważył to jednak radny PO, Michał Rzymyszkiewicz, który na swoim profilu na Facebooku zaczął dopytywać zastępcę prezydenta "z jakim złem ma zamiar walczyć?". Efekt? Rasielewski... usunął z grona znajomych Rzymyszkiewicza. - Usunąłem nie tylko jego, ale to mój prywatny profil i nie mam zamiaru tego komentować - podkreślił Rasielewski.

    Internet, w orzecznictwie sądowym, traktowany jest jako środek masowego przekazu. Na swoim profilu Rasielewski posiadał również informację, że jest zastępcą prezydenta Torunia. Po nagłośnieniu całej sprawy na blogu Anty-Toruń.pl - informację o swoim zawodzie usunął.

    Sąd Najwyższy RP nigdy nie ustosunkował się do podobnej sytuacji, w której jasno rozgraniczyłaby, czy profil na Facebooku osób publicznych jest tak naprawdę prywatny czy publiczny.

    Jak ma zamiar traktować go Zbigniew Rasielewski w kontekście przyszłorocznych wyborów samorządowych?- Nie jestem w stanie odpowiedzieć teraz na to pytanie - ucina.

    Politycy Prawa i Sprawiedliwości niejednokrotnie bojkotowali wystąpienia w telewizji TVN 24, nigdy też członkowie tej partii nie ukrywali, że stacja jest mało przychylna ich formacji politycznej. Zbigniew Rasielewski w formie prywatnej opowiedział się po stronie swojej partii. Prywatnie - czy jednak publicznie?


    Czytaj e-wydanie »

    Czytaj także

      Komentarze (28)

      Wszystkie komentarze (28) forum.pomorska.pl

      Najnowsze wiadomości

      Zobacz więcej

      Grill z Pomorską

      Gminy w Kujawsko-Pomorskiem

      Gry