W Toruniu brakuje rąk do pracy

    W Toruniu brakuje rąk do pracy

    Kamila Mróz

    Gazeta Pomorska

    Aktualizacja:

    Gazeta Pomorska

    Z remontem mieszkania też jest kłopot, robotnicy się nie  wyrabiają

    Z remontem mieszkania też jest kłopot, robotnicy się nie wyrabiają ©Lech Kamiński

    - <i>Wspólnik powiedział mi, że wyjeżdża za granicę. Myślę o tym samym </i> - mówi młody stolarz. - <i>Za kilka dni wyjeżdżam na kontrakt do Francji. Czekam tylko na telefon </i>- mówi kafelkarz. <b>
    Z remontem mieszkania też jest kłopot, robotnicy się nie  wyrabiają

    Z remontem mieszkania też jest kłopot, robotnicy się nie wyrabiają ©Lech Kamiński

    W tym roku miał się odbyć remont elewacji na "Harmonijce", czyli siedzibie Instytutu Socjologii UMK. Nie doszedł do skutku, bo nie miał go kto przeprowadzić. - Nawet nie ogłaszam drugiego, bo kiedy go zrobimy? Zimą? - wyjaśnia Jan Kachniarz, zastępca kanclerza ds. technicznych UMK. Podobnie było w przypadku rektoratu - elewacja i sanitariaty remontu się nie doczekały. Nie znalazł się chętny do jego przeprowadzenia, mimo że wartość tej inwestycji miała wynieść 600 tys.

    zł. Uniwersytet nie zrobił też kanalizacji w "kampusie poczesankowym". - Dwa miliony złotych do zabrania i nikt się nie zgłosił - dodaje Jan Kachniarz. Gdy przy okazji kanclerz podpytuje szefów firm dlaczego nie byli zainteresowani przetargiem słyszy: - Nie mam kim. Mam nawet kłopot, żeby skończyć roboty wcześniej rozpoczęte, więc nie biorę następnych.


    Ceny pójdą w górę


    - Dyrektorzy szkół, które nadzorujemy w tym roku borykali się problemami przy przetargach. W niektórych przypadkach nikt się nie zgłosił, co wcześniej raczej nie miało miejsca - mówi Anna Kłobukowska, dyrektor wydziału edukacji Urzędu Miasta w Toruniu.


    Szkoły remontuje się w wakacje - w szczycie sezonu budowlanego. Wtedy też wiele osób wyjeżdża z kraju w poszukiwaniu lepiej płatnego zajęcia. Często kosztem urlopu, który biorą specjalnie w tym celu w swojej stałej pracy.


    Na największe kłopoty dyrektorzy szkół napotykali podczas szukania kafelkarzy i chętnych do remontu sieci wodno-kanalizacyjnych.


    Pani dyrektor dodaje: - Ostatecznie wszyscy znaleźli wykonawców, tylko że nie wszystkie remonty udało się zrealizować w terminie.


    - W przyszłym roku ceny ofert pójdą w górę - prognozuje kanclerz Kachniarz. Po pierwsze materiały podrożały, a po drugie robotnicy zaczynają zarabiać więcej.


    Potwierdza to prezes Przedsiębiorstwa Remontowo-Budowlanego "Kabet". Choć Jerzy Ślusarek nie chce zdradzić ile płaci fachowcom, to zdecydowanie przyznaje, że więcej niż jeszcze dwa lata temu.


    "Kabet" mógłby wykonywać dwukrotnie więcej zleceń, gdyby nie było problemu z naborem nowych ludzi. Największy kłopot jest z doświadczonymi murarzami i dobrymi cieślami. Bez problemu można ich za to znaleźć na budowach w Irlandii, czy Szkocji. - Jeżeli fachowiec zarabia u nas tyle w złotówkach, co w Anglii w funtach, to nie ma się co dziwić, że brakuje rąk do pracy - mówi prezes. - Zatrudniłbym trzydzieści osób na umowę o pracę, jeślibym ich tylko znalazł - twierdzi Jerzy Ślusarek. Niechętnie jednak praktykantów. Dlaczego? - Mogę dać przykład: przyjąłem nowego człowieka, młodego, wydawałem na niego pieniądze - wysłałem na kurs, na którym nawet maszyny na oczy nie widział, posadziłem go przy doświadczonym operatorze, żeby nabył praktyki. Dopiero się uczył, nie mogłem mu zatem zapłacić tyle, ile fachowcowi ze stażem, więc on po dwóch miesiącach sobie poszedł, "bo za granicą lepiej zarobi" - mówi prezes.


    Ludzi do położenia kafelek, cyklinowania podłogi, przełożenia rur poszukują też osoby, które kupują mieszkania. Developerzy ręce zacierają, ponieważ ruch na rynku jest niesamowity, ale gorzej z wyremontowaniem mieszkań. - Moje stało dwa miesiące puste, bo nie mogłam znaleźć fachowców do remontu - mówi Beata.


    Młody stolarz: - Wspólnik powiedział mi, że wyjeżdża za granicę. Myślę o tym samym.


    Murarz, monter...


    Tymczasem w Powiatowym Urzędzie Pracy dla Miasta Torunia zarejestrowanych jest 309 osób posiadających zawód wyuczony z branży budowlanej. Są to między innymi: ślusarz - 148 osoby, murarz - 74 osoby, czy tokarz - 38 osób. Dlaczego więc firmy budowlane nie mogą do nich trafić? Być może w Polsce figurują jako bezrobotni, a regularnie pracują poza granicami kraju. W ciągu ostatnich dwóch lat do PUP dla Miasta Torunia wpłynęło 456 ofert pracy dotyczących branży budowlanej. Największym zainteresowaniem wśród pracodawców cieszą się takie zawody jak: murarz (137 ofert), robotnik budowlany (80 ofert), monter instalacji wod.-kan. (39 oferty), a także zbrojarz, cieśla, dekarz, tynkarz, glazurnik i malarz budowlany.


    Milena Jarzyna - Maliszewska informuje, że w połowie października urząd przewiduje zorganizować kolejne szkolenia dla branży budowlanej, m.in. dla montera instalacji wodno kanalizacyjnych z uprawnieniami spawania gazowego.


    Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

    Komentarze

    Na razie brak komentarzy, Twój może być pierwszy.

    Najnowsze wiadomości

    Zobacz więcej

    Gminy w Kujawsko-Pomorskiem