Kleszcze w ataku!

    Kleszcze w ataku!

    Beata Korzeniewska

    Gazeta Pomorska

    Aktualizacja:

    Gazeta Pomorska

    Wakacje dopiero na półmetku, a do szpitala zakaźnego już trafiają osoby z podejrzeniem chorób przenoszonych przez kleszcze. <b>

    Tych drobnych pajęczaków nie wolno bagatelizować W ostatnich latach w Polsce rozpoznaje się rocznie średnio 250 przypadków zachorowań na wirusowe zapalenie mózgu przenoszone przez kleszcze. Blisko 4 000 osób cierpi rocznie z powodu boreliozy. - Nie jest to mało - mówi dr Elżbieta Strawińska, szefowa Wojewódzkiego Szpitala Zakaźnego w Toruniu. - Zapalenie opon, które w przypadku zakażenia odkleszczowego występuje częściej, jest postacią trochę łagodniejszą od zapalenia mózgu. Nie pozostawia też następstw w ośrodkowym układzie nerwowym. Natomiast zapalenie mózgu, co prawda występuje rzadziej, ale obarczone jest 1,2 proc. śmiertelnością i pozostawia następstwa w naszym organizmie.


    Żeby kleszcz był dla nas groźny, musi być zakażony wirusem.

    Największą liczbę zachorowań odnotowuje się corocznie na Warmii i Mazurach, w regionie białostockim. - Generalnie w naszym województwie tego problemu nie ma , co nie znaczy, że mieszkańcy nie chorują - podkreśla dyr. Strawińska. - Pacjenci, którzy do nas trafiają przeważnie przybyli z terenu endemicznego zagrożenia - znad jeziora, z Mazur. Zdarza, że pacjenci, u których rozpoznajemy kleszczowe zapalenie opon czy boreliozę nie pamiętają czy byli ugryzieni czy nie.


    Każde ukąszenie przez kleszcza może być groźne. - Na pewno miejsce po ugryzieniu powinniśmy obserwować - mówi dr Strawińska. - Powinno nam zależeć na tym, żeby zauważonego kleszcza usunąć jak najszybciej. Im dłużej będzie żerował na naszej skórze, tym większe ryzyko zachorowania.


    W przypadku kleszczowego zakażenia mózgu ten okres może być bardzo krótki. Żeby doszło do zakażenia boreliozą musi trwać co najmniej 24-godzinny. Dlatego tak ważne jest to, by oglądać swoje ciało po każdej wizycie w lesie.


    Objawy, które po ugryzieniu kleszcza powinny niepokoić można podzielić na dwie grupy - miejscowe i ogólne. - Jeśli po usunięciu kleszcza miejsce dobrze się goi, do lekarza nie musimy się zgłaszać - tłumaczy dr Strawińska. - Jeżeli jednak w ciągu tygodnia dwóch pojawiają się jakiekolwiek zmiany miejscowe, najczęściej rumień, wizyta jest obowiązkowa.


    Objawy ogólne: gorączka, złe samopoczucie, mogą występować nawet do czterech tygodni od momentu usunięcia kleszcza. Wtedy też koniecznie powinniśmy zgłosić się do lekarza.


    W przypadku ugryzienia przez kleszcza musimy myśleć o dwóch chorobach: o infekcji wirusowej i zakażeniu bakteryjnym - boreliozie. Dane są alarmujące. W ostatnich latach nastąpił w Polsce 30-krotny wzrost zachorowań na kleszczowe zapalenie mózgu (KZM). A borelioza stała się jedną z najczęstszych chorób zakaźnych w kraju.


    Ważne są działania proflilaktyczne, takie jak odpowiedni ubiór, gdy idziemy do lasu. W przypadku kleszczowego zapalenia mózgu najlepszą formą zabezpieczenia przed zachorowaniem jest szczepienie ochronne. Lekarze zalecają się je osobom, które będą przebywać w miejscach szczególnego narażenia - dzieciom udającym się na obozy i kolonie, a także tym, którzy pracują w terenie. - Żeby były skuteczne trzeba o nich pomyśleć kilka miesięcy wcześniej, najlepiej zimą - tłumaczy dr Strawińska. - Nie zabezpieczają nas na całe życie. Ale przez trzy do pięciu lat możemy mieć spokój.


    Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

    Komentarze

    Na razie brak komentarzy, Twój może być pierwszy.

    Najnowsze wiadomości

    Zobacz więcej

    Gminy w Kujawsko-Pomorskiem