Zaleski kontra...

    Zaleski kontra...

    Waldemar Pankowski

    Gazeta Pomorska

    Aktualizacja:

    Gazeta Pomorska

    Kto za rok zasiądzie w tym gabinecie?

    Kto za rok zasiądzie w tym gabinecie? ©Lech Kamiński

    Waldemar Achramowicz, Waldemar Przybyszewski, a może Marian Filar będą przeciwnikami Michała Zaleskiego w przyszłorocznych wyborach prezydenckich?
    Kto za rok zasiądzie w tym gabinecie?

    Kto za rok zasiądzie w tym gabinecie? ©Lech Kamiński

         Na razie jednak wszyscy, łącznie z obecnym prezydentem, jak ognia unikają deklaracji czy będą ubiegać się o najważniejszy fotel w Toruniu.
         Zaleski raz jeszcze
         
    To, że Zaleski wystartuje nie budzi jednak niczyich wątpliwości. I choć sam nie ogłosił zamiaru ubiegania się reelekcję to, jak się nieoficjalnie dowiedzieliśmy, jego podwładni otrzymali polecenie przygotowania szczegółowych wyliczeń, każdy w swojej dziedzinie, zatytułowanych "realizacja wyborczych obietnic prezydenta".
         Z tym, no może poza parkiem wodnym, nie powinno być problemów, bo nawet najwięksi przeciwnicy Zaleskiego muszą przyznać, że większość złożonych podczas poprzednich wyborów zobowiązań została już, lub zostanie wkrótce dotrzymana.
         Mamy multipleks, drogi rosną jak grzyby po deszczu (poligonówka, średnicówka Podgórza, modernizacja tras wylotowych z miasta), drugi most drogowy wydaje się na wyciągnięcie ręki, trwa rozbudowa Baja, wkrótce rozpocznie się budowa Centrum Sztuki Współczesnej na Jordankach, rosną szasne na salę widowiskowo-sportową koło Tor-Toru. Zresztą samo lodowisko też jest unowocześniane.
         Prawo i spolegliwość
         
    I właśnie ta dobra passa prezydenta powoduje, że potencjalni kandydaci, którzy może i by mieli chrapkę na prezydenturę, czekają do ostatniej chwili, bo nie są pewni czy osiągną sukces.
         W najdziwniejszej sytuacji jest Prawo i Sprawiedliwość. Zwycięska partia (która może się pochwalić premierem i prezydentem RP - na razie elektem) w Toruniu sama się zapętliła. W Radzie Miasta PiS ma swoich przedstawicieli w największym klubie Porozumienie Toruńskie. Tyle, że choć prawicowy, nie jest on w opozycji wobec lewicowego w przekonaniach Zaleskiego. Co więcej wspiera go w wielu działaniach.
         - Już kilka razy pytałem liderów kiedy ustalimy czy i ewentualnie kogo wystawiamy w wyborach, ale wciąż nie mogę dostać konkretnej odpowiedzi - mówi, pragnący zachować anonimowość, rajca Porozumienia, członek PiS.
         Achramowicz - teoretycznie tak
         
    Jeżeli by wierzyć w to co ponad rok temu, podczas lokalnego zjazdu SLD, mówił jego toruński lider Waldemar Achramowicz, lewica w naszym mieście już od dwóch miesięcy powinna mieć kandydata na prezydenta, by "zdążyć go wypromować medialnie".
         Ale go nie ma. Marszałek Achramowicz mówi, że decyzje w tej sprawie zapadną najpóźniej na przełomie stycznia i lutego przyszłego roku. Kto odważy się stanąć w szrankach na przeciw obecnego prezydenta?
         Rok temu w kuluarach działacze SLD głośno mówili, że najprawdopodobniej będzie to sam Achramowicz. Teraz jednak plotki na ten temat trochę ucichły. A co sam zainteresowany ma do powiedzenia w tej sprawie?
         - Kto będzie naszym kandydatem zobaczymy na początku roku - mówi enigmatycznie marszałek i dodaje - Teoretycznie jest taka możliwość, że sam wystartuję.
         
    Przybyszewski - nigdy nie mówię nigdy
         
    Po ostatnich niepowodzeniach w wyborach parlamentarnych i prezydenckich Platforma Obywatelska chciałaby je powetować sobie podczas przyszłorocznej kampanii samorządowej. W naszym mieście osobą odpowiedzialną ze strony PO za przygotowanie partii do tych wyborów jest Waldemar Przybyszewski.
         Zastępca posła Jana Wyrowińskiego w lokalnym kierownictwie partii, prezes Spółdzielni Mieszkaniowej "Zieleniec", były radny. W związku z ostatnią funkcją Przybyszewskiego pojawiły się sugestie, że to on wystartuje w wyborach prezydenckich przeciw Zaleskiemu.
         - To tylko spekulacje medialne, choć polityk nigdy nie mówi nigdy - twierdzi sam zainteresowany i szybko dodaje, że wszystko co mówi to jego prywatne zdanie, a nie stanowisko PO. - Na razie przed nami ciężka, organiczna praca. Powołaliśmy osiem zespołów, których zadaniem jest wskazanie głównych niedociągnięć obecnej ekipy.
         
    Przybyszewski dodaje także, że nie jest wykluczone, iż kandydat na prezydenta Torunia będzie miał poparcie nie tylko PO. - Chodzi o stworzenie jak najszerszego poparcia, na przykład związków gospodarczych, czy innych ugrupowań politycznych z prawej strony sceny - mówi Przybyszewski.
         W grę wchodzi m.in. partia demokratów.
         Filar - mam dość pyrrusowych zwycięstw
         
    Podczas ostatniej sesji Rady Miasta w kuluarach krążyła informacja, że w prezydenckie szranki wyborcze może stanąć prof. Marian Filar. Znany prawnik, wcześniej startujący do Sejmu z list Unii Wolności, a ostatnio PD, zawsze osiąga doskonały wynik, lecz parlamentarzystą nie zostaje, z racji małego poparcia dla jego partyjnych kolegów.
         Jednak w pojedynku "jeden na jeden" byłby poważnym przeciwnikiem. Zwłaszcza, gdyby oprócz macierzystej Partii Demokratycznej poprała go np. Platforma.
         - Z narcystyczną satysfakcją przyjmuję informację o możliwości kandydowania przeze mnie, ale mnie się w głowie tego typu myśli nie pojawiają - jak zwykle z humorem odpowiada prof. Filar. - Mam już dość pyrrusowych zwycięstw.

    Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

    Komentarze

    Na razie brak komentarzy, Twój może być pierwszy.

    Najnowsze wiadomości

    Zobacz więcej

    Dzieciaki gotują na Święta

    Gminy w Kujawsko-Pomorskiem