Wojna na telewizory

    Wojna na telewizory

    Kamil Sakałus Fot. Lech Kaminski

    Gazeta Pomorska

    Aktualizacja:

    Gazeta Pomorska

    Ochroniarze, którym wyraźnie się nudziło ziewali

    Ochroniarze, którym wyraźnie się nudziło ziewali

    - <i>Stałem całą noc, ale się opłacało, kupiłem tani komputer</i> - cieszył się wczoraj Stanisław Samodulski, pierwszy klient Media Markt w Galerii Copernicus.
    Ochroniarze, którym wyraźnie się nudziło ziewali

    Ochroniarze, którym wyraźnie się nudziło ziewali

         Centrum handlowe Galeria Copernicus to 90 sklepów, barów, restauracji, punktów usługowych i kręgielnia. Największe emocje wzbudzało jednak otwarcie Media Markt. - Zaoferujemy markowe produkty, w najlepszych cenach - zapowiadał na konferencji prasowej Mariusz Mury, dyrektor marketu z elektroniką.
         Inaczej, niż w Bydgoszczy
         
    Szefostwo marketu spodziewało się prawdziwych tłumów na otwarciu.
    Ceny były rzeczywiście niskie: 1299 zł za markowy komputer, 1999 za laptop, albo odtwarzacz DVD za 99 zł. Gdy w tym roku w Bydgoszczy otwierano Media Markt w nocy, pod sklepem, niczym jak za komuny po mięso, koczowało trzy tysiące bydgoszczan.
         W Toruniu było normalnie. Lista społeczna powstała już dzień wcześniej, ale liczyła jedynie kilkadziesiąt nazwisk. Market ruszył o 7.00 rano. Godzinę wcześniej stanął ogonek 700, może 800 klientów. Żadnych awantur, przepychanek i rękoczynów, które miały miejsce w Bydgoszczy, nie było. Ochroniarze wpuszczali do środka grupy kilkudziesięciu klientów i w ten sposób unikali zamieszania w środku. Wynajęta karetka okazała się zbędna. Miała co robić natomiast policja, której ochrona przekazywała zatrzymanych złodziei.
         Klienci najchętniej kupowali komputery. Pierwszą osobą, która zapłaciła rachunek przy kasie był Stanisław Samodulski. Kupił właśnie komputer. - Stałem całą noc, ale się opłacało. Sprzęt będzie służył dzieciom - cieszył się.
         W ciągu dnia przez całą Galerię Copernicus przewinęły się tysiące ludzi. Na dwie godziny godziny handel przerwano, bo ktoś zadzwonił z informacją o bombie. Policja jest już na tropie idioty.
         Konkurencja pokrzyżowała plany
         
    Dyrekcja Media Markt liczyła, że na same otwarcie przyjdzie kilka tysięcy klientów, przyszło kilkaset. Szyki niemieckiej sieci popsuła bydgoska firma Domar i Euro RTV i AGD - działające w tej branży. Domar wykupił całostronicowe reklamy w prasie. Zaprezentował tam identyczne produkty, jakie w swojej gazetce reklamowej pokazywał "Media Markt". Były tańsze. Np. aparat fotograficzny, który Media Markt sprzedawał za 2222 zł, w Domarze był po 2199 zł. Identyczne radio samochodowe w Media Markt kosztowało 349 zł, a w Domarze 333 zł. Pierwsza firma za 42-calowy, plazmowy telewizor chciała 3999 zł; druga 3888 zł.
         

    Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

    Komentarze

    Na razie brak komentarzy, Twój może być pierwszy.

    Najnowsze wiadomości

    Zobacz więcej

    Dzieciaki gotują na Święta

    Gminy w Kujawsko-Pomorskiem