Realne zagrożenie?

    Realne zagrożenie?

    Waldemar Pankowski

    Gazeta Pomorska

    Aktualizacja:

    Gazeta Pomorska

    Jutro dowiemy się czy miastu grozić będzie proces o wielomilionowe odszkodowanie.
         W kwietniu 2004 roku toruńskie Biuro Doradztwa Real sprzedało rzeszowskiej firmie PDB Developer dawny teren wojskowy, położony przy ul. Sobieskiego. Nabywca oznajmił, że zamierza tam zbudować multipleks.
         Real już kilka lat wcześniej planował wzniesienie tu centrum biurowo-usługowego i choć w 2001 roku warunki zabudowy uzyskał, to budować nie zaczął. Rok temu wydział architektury magistratu, na wniosek firmy Real, przedłużył ważność wydanej wcześniej decyzji.
         Takie rozwiązanie, do Samorządowego Kolegium Odwoławczego, zaskarżyło jednak Stowarzyszenie na Rzecz Praworządności i Ochrony Praw Człowieka. Uznało, że urzędnicy złamali prawo, bo przedłużając ważność warunków jednocześnie bezprawnie rozszerzyli ich zasiąg, o przebudowę dróg dojazdowych.
         29 grudnia ub. r. Kolegium uznało argumenty stowarzyszenia i decyzję o warunkach zabudowy unieważniło. Real i miasto się odwołały się od rozstrzygnięcia SKO. W myśl prawa w pierwszej instancji rozpatruje je to samo Kolegium, ale w innym składzie.
         Także za drugim razem SKO uznało, że urzędnicy miejscy, przedłużając ważność pozwolenia i rozszerzając jego zakres złamali przepisy. Co więcej badający sprawę doszukali się innych nieprawidłowości. Ustalili bowiem, że "przedłużono ważność decyzji, która już (od miesiąca - przyp. red.) nie obowiązywała".
         Real odwołał się jednak od decyzji SKO do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Bydgoszczy. Ten dwa tygodnie temu rozpatrzył sprawę, ale wydanie decyzji odłożył do 15 listopada. Jutro dowiemy się więc, czy WSA podtrzyma decyzję SKO. Jeżeli również uzna, że urzędnicy popełnili błąd gminie może grozić proces o wielomilionowe odszkodowanie ze strony firmy Real.
         Przypomnijmy jednak, że spółka ta (jej poprzedni szef Mirosław Szrajer popełnił w marcu br. samobójstwo) pojawia się także w kilku innych sprawach, w których SKO też unieważniło decyzje toruńskich urzędników. Tym razem jednak chodzi o inwestycje sprzed kilku lat, czyli poprzednie władze miasta. Kolegium uznało bowiem, że wydając warunki zabudowy dla hipermarketu Geant oraz stacji benzynowej przy ul. Grudziądzkiej, pracownicy magistratu złamali prawo. W miejscu centrum handlowego miały bowiem stać domy mieszkalne, a dystrybutory benzyny powstały na terenie przeznaczonym pod rozbudowę sąsiedniego cmentarza ("szmalcówka").
         Jak już informowaliśmy dochodzenie w obu sprawach prowadzi prokuratura. Zdaniem śledczych jest ono "rozwojowe" i niewykluczone, że zakończy się postawieniem zarzutów. Nie określono jednak jeszcze komu.
         

    Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

    Komentarze

    Na razie brak komentarzy, Twój może być pierwszy.

    Najnowsze wiadomości

    Zobacz więcej

    Gminy w Kujawsko-Pomorskiem