Detale, czyli bałagan

    Detale, czyli bałagan

    Karina Obara

    Gazeta Pomorska

    Aktualizacja:

    Gazeta Pomorska

    W tym roku szkolnym uczniowie techników po raz pierwszy będą zdawać egzaminy poświadczające kwalifikacje zawodowe. Problem w tym, że nikt na razie nie wie na jakich zasadach.
         Egzaminy, według nowych zasad, zostaną przeprowadzona w czerwcu. Standardy zostały podane przez Ministerstwo Edukacji i Sportu dopiero dwa lata temu, choć zdaniem kadry nauczycielskiej, wszystko powinno być jasne od początku wprowadzenia nowego systemu, czyli przed czterema laty. Wtedy, gdy tegoroczni maturzyści rozpoczynali naukę w technikach.
         Jeszcze gorzej wygląda sprawa z opracowanymi przez Centralną Komisję Egzaminacyjną informatorami, które miały uszczegółowić zasady przeprowadzania egzaminów. Nie dość, że pojawiły się dopiero niespełna trzy miesiące temu, to w dodatku nie są zrozumiałe zarówno dla nauczycieli jak i uczniów.
         Nic o samochodach
         
    - Z informatora wynika, że wśród pytań egzaminacyjnych dla mechaników, ani jedno nie dotyczy samochodów - dziwią się nauczyciele. - Za to uczeń musi umieć, bo inaczej obleje egzamin, wypełnić zusowskie formularze.
         
    - Standardy są opracowywane według podstaw programowych - wyjaśnia Jolanta Kornalewska, radca w departamencie kształcenia zawodowego i ustawicznego w MENiS. - Przygotowujemy projekt rozporządzenia, który wprowadza szczegóły przeprowadzania egzaminów. Nauczyciele nie będą pozostawieni sami sobie i z pewnością zostaną poinformowani o detalach na specjalnych spotkaniach.
         
    Od macochy?
         
    Pedagodzy woleliby jednak znać szczegóły przynajmniej rok przed pierwszym egzaminem. Nie wyobrażają sobie także, jak uczniowie będą zdawać egzamin na nowym sprzęcie, podczas gdy uczyć musieli się na starym.
         - Jesteśmy na etapie dopasowania szkół do standardów i wyposażenia w odpowiednie stanowiska egzaminacyjne - usłyszeliśmy od Zofii Stypińskiej, naczelnik wydziału kształcenia ustawicznego w MENiS. - W trakcie są przetargi. Szkoły dostaną odpowiedni sprzęt w ramach działania Europejskiego Funduszu Społecznego.
         
    Może się jednak okazać, że wszystkie te działania pojawiają się zbyt późno. Młodzież nie wie czego się spodziewać, a nauczyciele oskarżają ministerstwo o traktowanie po macoszemu techników.
         Powód? Rzadko - zdaniem zainteresowanych - wśród uczniów techników można spotkać pociechy osób wpływowych: polityków, wysokich urzędników. Te z reguły uczą się w liceach.
         Dyrektorzy szkół wierzą jeszcze, że dziś po południu wszystko się wyjaśni.
         - Mamy zebranie w Centrum Kształcenia Ustawicznego organizowane przez OKE - mówi Mirosław Hejka, zastępca dyrektora w Zespole Szkół Samochodowych.

    Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

    Komentarze

    Na razie brak komentarzy, Twój może być pierwszy.

    Najnowsze wiadomości

    Zobacz więcej

    Dzieciaki gotują na Święta

    Gminy w Kujawsko-Pomorskiem