Rajdowcy potulnieją

    Rajdowcy potulnieją

    Kamil Sakałus

    Gazeta Pomorska

    Aktualizacja:

    Gazeta Pomorska

    Rozmowa z psychologiem i policjantami, pokaz drastycznych zdjęć i projekcja filmu nagranego zza szyby radiowozu. To wszystko czeka na kierowców, których drogówka obdarowała punktami za ich wyczyny na drodze.
         Kierowca, który przekroczy limit 24 punktów karnych traci prawo jazdy. Musi się wtedy na jakiś czas pożegnać z kierownicą i spokojnie czekać na termin egzaminu. Dla młodych kierowców, posiadających prawo jazdy krócej niż rok, limit jest niższy o 3 punkty. Ci powinni jednak liczyć się natomiast z większymi kosztami. Zanim przystąpią do ponownego egzaminu, raz jeszcze przechodzą cały kurs na prawo jazdy. A ten kosztuje ponad tysiąc złotych i trwa około 2 miesięcy.
         Niewielkie zainteresowanie
         
    Szoferzy, których konto punktowe niebezpiecznie zbliża się do górnej granicy mają szansę zmniejszyć swój stan posiadania. Raz na pół roku, mogą wziąć udział w specjalnym szkoleniu i w ten sposób pozbyć się 6 punktów. W Toruniu takie kursy prowadzi Wojewódzki Ośrodek Ruchu Drogowego przy ul. Polnej. Zainteresowanie nimi jest raczej umiarkowane. W ubiegłym roku z możliwości redukcji punktów skorzystało niecałe 70 osób, w tym roku 34. WORD organizuje szkolenie po znalezieniu 6-8 chętnych. Najbliższe odbędzie się dopiero na przełomie sierpnia i września. Przyjemność słuchania przez 6 godzin policjanta i psychologa kosztuje 250 zł. - W naszych kursach udział biorą ludzie w różnym wieku i w różnej sytuacji zawodowej. Dużo jest np. przedsiębiorców, dla których samochód jest narzędziem pracy i wszędzie się spieszą - wyjaśnia Jerzy Jaworski, wicedyrektor toruńskiego WORDU-u.
         Kierowcy współpracują
         
    Podczas szkolenia specjaliści opowiadają o psychologicznych aspektach zachowania się na drodze. Szczególną uwagę zwracają na agresję wśród kierowców. Najciekawsza jest jednak część poświęcona samemu bezpieczeństwu. - Kierowcom pokazujemy film zarejestrowany z naszego radiowozu dokumentujący wyczyny piratów drogowych. Przedstawiamy im drastyczne zdjęcia z tragicznych wypadków drogowych. Myślę, że działa to na ich wyobraźnię - podkreśla Andrzej Dyjasek z toruńskiej "drogówki". - Podczas takich szkoleń kierowcy, nawet z wieloletnim stażem, zachowują się bardzo kulturalnie, współpracują ze mną, zadają dużo pytań. Nie ma takich, którym wydaje się, że są mistrzami kierownicy.
         
    Lata stażu i nie zdał
         
    Przekonani o własnych umiejętnościach zdarzają się natomiast na powtórnym egzaminie. - Kiedyś trafił do nas mężczyzna, który wiele lat jeździł TIR-em. Nazbierał punktów i musiał zdawać raz jeszcze. Teoria poszła mu dobrze, ale na placu już poległ. Trudno było mu to przyjąć do wiadomości - opowiada Jaworski.
         

    Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

    Komentarze

    Na razie brak komentarzy, Twój może być pierwszy.

    Najnowsze wiadomości

    Zobacz więcej

    Dzieciaki gotują na Święta

    Gminy w Kujawsko-Pomorskiem