Chińska wycieczka?

    Chińska wycieczka?

    Waldemar Pankowski Fot. Szymon Kiżuk

    Gazeta Pomorska

    Aktualizacja:

    Gazeta Pomorska

    Radni i urzędnicy czy biznesmeni pojadą, na koszt gospodarzy, na dziewięciodniową wyprawę do Azji, by nawiązywać współpracę z Chińczykami?
         Pół roku temu w Toruniu gościła 10 osobowa delegacja chińskiego miasta Guilin, z burmistrzem Wang Yuefei na czele. Efektem spotkania, o czym już wczoraj informowaliśmy, jest oferta wybudowania przez Chińczyków parku rozrywki na "Wodniku". Giulin jest zainteresowane szerszą współpracą, gospodarczą i turystyczną, z naszym miastem.
         Pod koniec ub.
    r., na ręce prezydenta Michała Zaleskiego wpłynęło zaproszenie do złożenia, w kwietniu lub maju br., rewizyty w Chinach. Gospodarze pokrywają wszystkie koszty pobytu dziesięciu osób. Strona polska musi tylko zapłacić za przelot . Sprawa kto ma pojechać na darmową azjatycką wyprawę podzieliła toruńskich radnych. Podczas ostatniego posiedzenia Konwentu Seniorów część jego członków była za tym by większość miejsc przypadła rajcom i urzędnikom, inni byli za silną reprezentacją toruńskich biznesmenów.
         - Jestem zwolennikiem drugiej opcji - przyznaje Józef Jaworski, przewodniczący Rady Miasta. - Niech jako przedstawiciele samorządu pojadą dwie, trzy osoby, a reszta miejsc powinna przypaść przedsiębiorcom. Chodzi o to, żeby wyprawa ta przyniosła konkretne efekty w postaci nawiązania kontaktów między naszymi a chińskimi biznesmenami.
         
    Jaworski wstępnie rozmawiał w tej sprawie już nawet z Wojciechem Maksymowiczem, szefem Izby Przemysłowo-Handlowej. Miasto ma umowę z IPH o współpracy.
         Innego zdania jest jednak wiceprzewodniczący Rady Marian Frąckiewicz, którego zdaniem drogę do kontaktów przedsiębiorców powinni przetrzeć przedstawiciele samorządu. Podobnego zdania jest również Krystyna Dowgiałło, szefowa klubu "Obywatele Torunia". - Ważne czego życzą sobie gospodarze. Jeżeli chcą by przyjechali samorządowcy nie widzę powodu, by oddawać zaproszenia komuś z zewnątrz.
         W tym sporze nie bez znaczenia jest zapewne fakt, że Guilin uchodzi za najpiękniejsze miasto Chin. W jego okolicach znajduje się tam jeden z największych na Ziemi kompleks krasowy, wpisany na Listę Światowego Dziedzictwa UNESCO. Są tam też jaskinie o egzotycznych nazwach, np. : Zwróconej Perły, czy Trzcinowego Fletu. Milionowe miasto jest jednak także dużym ośrodkiem przemysłowym i naukowym (Uniwersytet Technologii Elektronicznych).
         

    Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

    Komentarze

    Na razie brak komentarzy, Twój może być pierwszy.

    Najnowsze wiadomości

    Zobacz więcej

    Dzieciaki gotują na Święta

    Gminy w Kujawsko-Pomorskiem