Śmierć pod autobusem

    Śmierć pod autobusem

    (saki)

    Gazeta Pomorska

    Aktualizacja:

    Gazeta Pomorska

    Kolejny kierowca, któremu wydawało się, że jest mistrzem kierownicy zginął w wypadku w nocy z piątku na sobotę na ul. Curie-Skłodowskiej.
         Około godz. 3.00 19-letni torunianin, któremu strasznie się spieszyło, postanowił wyprzedzić swoim mitsubishi autobus. Przeliczył się z umiejętnościami i manewr wykonał tak nieudolnie, że zahaczył o lewy krawężnik. Stracił panowanie nad rozpędzonym pojazdem i uderzył w ogrodzenie posesji. Siła była tak duża, że samochód się nie zatrzymał, ale pojechał dalej "wracając" na jezdnię. 19-latek wypadł z pojazdu na drogę wprost pod koła autobusu. Mężczyzna zginął na miejscu. Jego 27-letni kolega jadący razem z nim z obrażeniami całego ciała trafił do szpitala. Był pijany.
         

    Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

    Komentarze

    Na razie brak komentarzy, Twój może być pierwszy.

    Najnowsze wiadomości

    Zobacz więcej

    Dzieciaki gotują na Święta

    Gminy w Kujawsko-Pomorskiem