Lepiej leżeć

    Beata Korzeniewska

    Gazeta Pomorska

    Aktualizacja:

    Gazeta Pomorska

    Nie chodzą w czarnych płaszczach, nie są natarczywi, ale bardzo konsekwentni. Odpuszczają dopiero, gdy zobaczą cię w łóżku.
         Mowa o kontrolerach ZUS, którzy sprawdzają, jak chory spędza czas na zwolnieniu lekarskim. - Kontrole przeprowadzane są na dwa sposoby - mówi Anita Szytniewska, rzecznik prasowy ZUS w Grudziądzu. - Z jednej strony rzeczywiście sprawdzają jak wykorzystywane jest zwolnienie lekarskie, z drugiej zaś kontrolowana jest również zasadność wydania zwolnienia.
         
    Pod drzwiami z legitymacją
         
    Kontroler ZUS wyposażony w specjalną legitymacje i niezbędne dokumenty może pojawić się u nas w każdym dniu naszego zwolnienia.
    - Nie są w stanie odwiedzić wszystkich chorych, dlatego sprawdzani są tylko ci, wobec których mogą nasuwać się wątpliwości - dodaje Szytniewska. - Z reguły są to osoby, które albo korzystają ze zwolnień bardzo często, albo ich zwolnienia są bardzo długie.
         
    Może zdarzyć się również i tak, że kontrolerów naśle na nas "życzliwy informator". Jak podkreśla rzeczniczka, nie mamy obowiązku wpuszczać panów z ZUS do mieszkania - Wystarczy, że osoba na zwolnieniu jest w domu i pokaże się w drzwiach - wyjaśnia.
         Do wyjaśnienia
         
    Gorzej, jeśli kontrolerzy "pocałują klamkę". Wówczas chorego z zaleceniem leżenia w łóżku, czekają kłopoty. - Oczywiście działamy racjonalnie - dodaje rzeczniczka. - Nikt nie robi problemu, gdy ktoś na moment wyszedł po lekarstwa czy chleb. Jeśli kogoś nie ma, a powinien być, musi to wyjaśnić.
         
    Kontrolowani są także lekarze, wydający zwolnienia. - Dzieje się tak na przykład na wniosek zakładów pracy czy wydziału zasiłków - tłumaczy Szytniewska. - Również lekarz orzecznik typuje losowo osoby, które potem wzywa na rozmowę.
         
    I jeśli okaże się, że pomimo "chorobowego" osoba jest w bardzo dobrej kondycji, jej zwolnienie może zostać skrócone. Bywa tak, że już na drugi dzień musi zgłosić się do pracy.
         W 2003 r. do ZUS w Grudziądzu (zakład obsługuje teren byłego woj. toruńskiego) trafiło prawie 49,5 tys. zwolnień lekarskich z całego regionu.
         Pod kątem prawidłowości wykorzystania zwolnienia lekarskiego sprawdzono 1204 osoby. W 72 przypadkach nie spędzali oni czasu na chorobowym tak, jak powinni.
         5.119 zwolnień skontrolowano pod względem zasadności ich wydania. Zakwestionowano 424. - To znaczy, że lekarz orzecznik stwierdził, że dana osoba jest zdrowa i skrócił jego zwolnienie - mówi Szytniewska.
         Do końca listopada br. ZUS wziął pod lupę 922 chorych w regionie. 39 nie leżało w łóżkach, pomimo zalecenia. Sprawdzono też ponad 4 tys. zwolnień. Decyzję o ich skróceniu wydano w 368 przypadkach.

    Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

    Komentarze

    Na razie brak komentarzy, Twój może być pierwszy.

    Najnowsze wiadomości

    Zobacz więcej

    Dzieciaki gotują na Święta

    Gminy w Kujawsko-Pomorskiem