Raz chcieli mi przyłożyć

    Raz chcieli mi przyłożyć

    Agnieszka Romanowicz

    Gazeta Pomorska

    Aktualizacja:

    Gazeta Pomorska

    Sierżant Krzysztof Duliński, dzielnicowy z  komendy policji w Świeciu

    Sierżant Krzysztof Duliński, dzielnicowy z komendy policji w Świeciu ©Fot. Andrzej Bartniak

    Rozmowa z Krzysztofem Dulińskim najlepszym dzielnicowym w województwie kujawsko-pomorskim
    Sierżant Krzysztof Duliński, dzielnicowy z  komendy policji w Świeciu

    Sierżant Krzysztof Duliński, dzielnicowy z komendy policji w Świeciu ©Fot. Andrzej Bartniak

    - Kto wybrał pana na najlepszego dzielnicowego w naszym województwie?


    - Zadecydował o tym wynik konkursu, organizowanego przez policję. Trzeba było zdać część teoretyczną i praktyczną. Ta pierwsza okazała się trudniejsza. Moim zdaniem pytania były skomplikowane nawet dla policjantów z wieloletnim stażem.


    - Ciekawe czy ludzie z Pana rejonu zgadzają się z tym wyróżnieniem.


    - Ci, którym się przyglądam, na pewno nie.

    Niedawno jeden z nich powiedział mi wprost, że nienawidzi policjantów i wzdryga się już na sam widok munduru. Nic dziwnego, założyłem mu niebieską kartę. Inni, podobni mu panowie, grozili raz, że mi przyłożą. Zbyt wielu z nich złapałem, gdy jechali "po pijaku".


    - Zna pan wszystkich mieszkańców swego rejonu?


    - Powinienem i zamierzam to osiągnąć. Jednak jestem dzielnicowym dopiero od roku. Im dłużej będę, tym więcej się dowiem. Staż jest w tej pracy bezcenny. I nie chodzi tylko o pogłębianie wiedzy o ludziach. Też o ich zaufanie.


    - Rozumiem, że radzą się oni czasem pana w ważnych sprawach.


    - Owszem. Pytają na przykład o zasady podziału majątku czy metody wychowawcze.


    -że zapraszają do swoich domów, tak bez powodu?


    - Z miłych spotkań, to bywam głównie na festynach i zebra-nich sołeckich. Zazwyczaj odwiedzam trudnych mieszkańców. Czasem interweniuję.


    - W jakich sprawach najczęściej?


    - Awantury domowe, spowodowane alkoholizmem. To potwornie trudny temat, bo ciężko być obiektywnym. Zdarza się, że mężczyzna się upił i krzyczy, ale to kobieta go do tego sprowokowała.


    - Jaka sprawa była dla pana najtrudniejsza?


    - Molestowanie seksualne dzieci. Cieszę się, że ich ojciec poszedł za to do więzienia.


    - A najmilsza?


    - Tych, niestety, jest dużo mniej. Ostatnio zrobiło mnie się miło, gdy przeczytałem wypowiedź sołtysa Terespola, że spadła tam liczba przestępstw.


    - A które wsie z pana rejonu są najspokojniejsze?


    - Drozdowo, Kosowo, Niedźwiedź, i Głogówko.


    - Pod pana opieką znajdują się dwie szkoły. Mówi się, że wiejskie są bezpieczniejsze od miejskich. Zgadza się pan z tym?


    - Muszę przyznać, że nie interweniuję w swoich szkołach, nie ma powodów. Więc coś jest w tym, co pani powiedziała. Współpraca z obiema dyrektorkami też mnie się dobrze układa.


    - Weźmie pan udział w konkursie na dzielnicowego kraju?


    - Tak. Na początku października w Katowicach.


    - Trzymamy kciuki!


    rejon pana Dulińskiego


    Chrystkowo, Drozdowo, Dworzysko, Głogówko, Gruczno, Kosowo, Kozłowo, Polski Konopat, Niedźwiedź, Terespol Pomorski, Topolinek, Wielki Konopat


    Rozmawiała:


    Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

    Komentarze

    Na razie brak komentarzy, Twój może być pierwszy.

    Najnowsze wiadomości

    Zobacz więcej

    Dzieciaki gotują na Święta

    Gminy w Kujawsko-Pomorskiem

    1 3 4 5 ... 25 »