Głodno, chłodno i bez kropli wody

    Głodno, chłodno i bez kropli wody

    Tomasz Karpiński

    Gazeta Pomorska

    Aktualizacja:

    Gazeta Pomorska

    Rury z wodą i od kanalizacji zamarzły. W piecu nie ma czym palić. Do końca lutego musi się wynieść z domu. Taka jest sytuacja mieszkanki Terespola Pomorskiego, o której pisaliśmy przed świętami Bożego Narodzenia.
         Przypomnijmy. Kobieta mieszka na stacji PKP w Terespolu Pomorskim. Ma 614 zł emerytury. Od kilku lat kolej systematycznie podnosi jej czynsz za mieszkanie. Teraz wynosi on ponad 400 zł. Kobieta nie była w stanie go płacić. Tak urosło zadłużenie. PKP wniosło sprawę do sądu i wygrało.
         Bez echa
         
    W ubiegłym roku kolej odcięła jej ogrzewanie. Musiała kupić i zamontować piec centralnego ogrzewania. Zapożyczyła się na niego. O swoich problemach informowała władze gminy Świecie. Bez skutku.
         Kiedy napisała do naszej redakcji, sprawy nabrały biegu. Ośrodek Pomocy Społecznej dał jej węgiel. Wielkie serce okazały też członkinie Stowarzyszenia Osób Bezrobotnych w Świeciu, które kupiły jej jedzenie. Zrobiły to ponownie. Wczoraj do naszej redakcji dostarczyły kolejne kosze z jedzeniem. Zawieziemy je do Te-respola.
         Ratujcie!
         
    Dziś sprawy mają się jeszcze gorzej. - Dostałam pismo od PKP, że muszę wynieść się z domu do końca lutego - skarży się kobieta. - Z opieki odwiedzili mnie raz, koło świąt. Teraz nikt nie zagląda. Do tego wszystkiego zamarzły mi rury. Nie mam wody. Ścieki nie odpływają. Jak mam teraz żyć? Pomóżcie! Ratujcie mnie!
         Skontaktowaliśmy się z administratorem budynku, w którym mieszka kobieta, czyli z PKP w Bydgoszczy. Dowiedzieliśmy się, że na miejscu, przy zamarzniętych rurach, pracuje już ekipa remontowa.
         Trafi do schroniska?
         
    Po naszym telefonie, do Terespola pojechali pracownicy świeckiego ośrodka pomocy społecznej. Z tego, co udało nam się ustalić, kobieta dostanie opał i pieniądze na jedzenie, ale dopiero w najbliższych tygodniach. Jeżeli nie będzie miała się gdzie podziać, trafi do schroniska dla bezdomnych.
         Jest jednak nadzieja, że przygarnie ją syn.
         n
         Jak widać, w potrzasku znaleźć się można bardzo szybko. Wystarczy mieć małą emeryturę, takiego administratora domu, jak PKP, "pomocną dłoń" z opieki społecznej i "życzliwych ludzi" wokół siebie.

    Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

    Komentarze

    Na razie brak komentarzy, Twój może być pierwszy.

    Najnowsze wiadomości

    Zobacz więcej

    Dzieciaki gotują na Święta

    Gminy w Kujawsko-Pomorskiem

    1 3 4 5 ... 25 »