Wygrywają, aż miło

    Wygrywają, aż miło

    (slaw)

    Gazeta Pomorska

    Aktualizacja:

    Gazeta Pomorska

    Bardzo dobrze zaprezentowali się w sobotę nasi V-ligowcy odnosząc komplet zwycięstw.
         Start/Merkury Pruszcz odniósł pierwszą wygraną na wiosnę w Więcborku z Gromem.
         Grom - Start 0:2 (0:1)
         0:1 Piotr Sinkowski (15.), 0:2 Maciej Kwiatkowski.
         Start: A. Góral - Ostafin, Lepert, Nowakowski, Karpiuk (80. Kikowski) - P. Góral, Bartnik (60. Andrzejewski), Pyda (70. Krzyżanowski), Kwiatkowski - Sinkowski (86. Dziuda), Raczkowski.
         - Do Więcborka pojechaliśmy , żeby nie przegrać. W 1. połowie nastawiliśmy na grę z kontry. Taka taktyka szybko przyniosła efekty. Po przerwie zdecydowanie przeważaliśmy - informuje grający trener Startu, Mariusz Raczkowski.
         Mecz ustawiła szybko zdobyta bramka. W 15 min. Piotr Sinkowski wykorzystał "poślizg" stopera gospodarzy i pewnym strzałem pokonał bramkarza Gromu. Wynik spotkania ustalił w 59 min. Maciej Kwiatkowski , który nie zmarnował dokładnego podania Piotra Górala. Start miał kilka następnych okazji do strzelenia kolejnych goli, których nie wykorzystali m.in. Kwiatkowski, Pyda i Raczkowski.- Mieliśmy kolejne okazje, ale zabrakło albo tego ostatniego podania, albo skuteczności. W sumie jestem zadowolony z postawy całej drużyny. Szczególnie na wyróżnienie zasłużył Piotr Sinkowski, który harował za trzech. Był nie do powstrzymania - dodaje Mariusz Raczkowski.
         
    Tucholanka - Pomorzanin 1:2 (0:1)
         0:1 Piotr Cielepak (41.), 1:1 Daniel Chyrkowski (70.), 1:2 Sebastian Borkowski.
         Pomorzanin: Michalik - Borkowski, Tajkowski, Sobacki, Russ - Kurczew-ski, Walda, Kempa, Minior (46. Szat-kowski) - Cielepak, Korman (78. Drewka).
         Mecz w Tucholi był w miarę wyrównany. W 1. połowie serocczanie wypracowali sobie trzy idealne sytuacje, z których wykorzystali jedną. W 41. Sławomir Kempa idealnie dograł piłkę do Maciej Kurczewski, który oddał uderzenie na bramkę Tucholanki. Bramkarz gospodarzy zdołał obronić strzał, ale przy dobitce Piotra Cielepaka był już bezradny. Wcześniej dobrych okazji nie wykorzystali Sebastian Borkowski i Korman.
         W 2. połowie do huraganowego ataku ruszyli gospodarze. W 61. min. do wyrównania doprowadził Chyrkowski. Tucholanka poszła za ciosem narażając się na kontry gości. W 73. znakomitej sytuacji nie wykorzystał Cielepak, który położył już bramkarza, ale w ostatniej chwili wybił mu piłkę obrońca. Osiem minut potem Pomorzanin przeprowadził decydującą kontrę, którą zdobyciem zwycięskiej bramki zakończył Sebastian Borkowski.
         - Muszę przyznać, że mecz był dobry, agresywny. Klimat zrobili kibice, którzy bardzo licznie stawili się na stadion. W naszym zespole doskonale zagrał cały zespół defensywny, który zasłużył na pochwałę - uważa trener Pomorzanina, Mirosław Kopka .
         

    Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

    Komentarze

    Na razie brak komentarzy, Twój może być pierwszy.

    Najnowsze wiadomości

    Zobacz więcej

    Dzieciaki gotują na Święta

    Gminy w Kujawsko-Pomorskiem

    1 3 4 5 ... 25 »