Fałszywy alarm?

    (karp)

    Gazeta Pomorska

    Gazeta Pomorska

    Do tej pory poszukiwania wędkarza nad jeziorem Radodzierz nie przyniosły efektu. Jedna z hipotez mówi, że mężczyzna upozorował wypadek.
         Przypomnijmy. 33-letni Dariusz G. zaginął prawie dwa tygodnie temu. Szukali go płetwonurkowie, policjanci i strażacy. Korzystali z rozmaitych rozwiązań: echosondy, haków, a nawet sieci rybackich. Jednak nie odnaleźli ciała mężczyzny.
         - W poniedziałek szukał go pies wyspecjalizowany w tropieniu zwłok - mówi komisarz Stanisław Urbański, naczelnik sekcji kryminalnej Komendy Powiatowej Policji w Świeciu.
    - Podjął on trop i zaprowadził nas do miejsca nad brzegiem wody. Nurkowie przeszukali okolicę. Ale po omacku, bo woda była tak zamulona, że nie było nic widać. Następnego dnia tę część jeziora przeszukano sieciami rybackimi. Bez żadnego rezultatu.
         
    Jak mówi komisarz, najbardziej prawdopodobne jest utonięcie mężczyzny. Jednak to, że do tej pory poszukiwania nie przyniosły efektów, wydaje się podejrzane. Jedna z hipotez mówi, że Dariusz G. upozorował wypadek.
         - Jest to wersja dopuszczalna - mówi komisarz. - Niektóre elemanty układanki na to wskazują. Nie mamy jednak żadnych sygnałów o jego pojawieniu się gdziekolwiek. O poszukiwaniach wiedzą jednostki z ościennych województw. Wszystkie sygnały są sprawdzane.
         

    Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

    Komentarze

    Na razie brak komentarzy, Twój może być pierwszy.

    Najnowsze wiadomości

    Zobacz więcej

    Gminy w Kujawsko-Pomorskiem

    1 3 4 5 ... 25 »