Nie ma odwrotu

    Tekst i fot. Andrzej Bartniak

    Gazeta Pomorska

    Aktualizacja:

    Gazeta Pomorska

    Wiemy jak uratować ten szpital - uważa  Marcin Szulwiński (po lewej).

    Wiemy jak uratować ten szpital - uważa Marcin Szulwiński (po lewej). ©Andrzej Bartniak

    Zadłużenie SP ZOZ w Świeciu przekracza 26 mln zł. To znacznie więcej niż podawano dotychczas. Sytuacja jest tragiczna, ale jak przekonuje dyrektor, są realne szanse na to, aby lecznica przestała wreszcie przynosić straty.
    Wiemy jak uratować ten szpital - uważa  Marcin Szulwiński (po lewej).

    Wiemy jak uratować ten szpital - uważa Marcin Szulwiński (po lewej). ©Andrzej Bartniak

         -Świecki szpital wymaga nowej formuły organizacyjnej - przekonywał podczas wczorajszej konferencji Marcin Szulwiński, dyrektor SP ZOZ. - Dotychczasowe rozwiązania nie zdały egzaminu. Najlepszym tego dowodem są wyniki ekonomiczne. Poprzedni dyrektorzy mieli kilka dobrych pomysłów, ale nie potrafili ich konsekwentnie realizować.
         Dajcie nam dwa lata
         
    Dyrektor jest zdania, że spółka Know How, która zarządza lecznicą, wie jak funkcjonuje większość szpitali i jakie błędy są najczęściej w nich popełniane.
    Oczywiście nie jest od nich wolny ZOZ w Świeciu. Wyeliminowanie rozwiązań, które nadmiernie obciążają budżet, ma już za dwa, trzy lata przynieść wyraźną poprawę kondycji. Do tego czasu będzie wprowadzony cały szereg zmian.
         Lekarze zostają
         
    Największe kontrowersje budzą oczywiście planowane zwolnienia. Obejmą w sumie 80 osób. Wielu zadaje sobie pytanie, jak możliwe jest poszerzenie zakresu usług przy jednoczesnym obniżeniu liczby personelu? - Liczba pielęgniarek na oddziałach uzależniona będzie przede wszystkim od realnych potrzeb - odpowiada Szulwiński. - I zmieniać się będzie ona zależnie od pory dnia i ilości pacjentów.
         Odchudzona zostanie też administracja. Chyba jako jedyni zwolnień nie muszą obawiać się lekarze. Co więcej, część z nich będzie miała szansę na dodatkowy zarobek.
         Wbrew dość powszechnym obawom, Niepubliczny ZOZ nie będzie ograniczał, a poszerzał swoją ofertę. O ile oczywiście Sanepid zaakceptuje plan przebudowy parteru gmachu głównego. W przyszłym roku ulokują się tam poradnie m.in. endokrynologiczna, wad postawy, diabetyczna, medycyny pracy.
         Obiecująco brzmi także zapowiedź otwarcia nowoczesnego oddziału neurologicznego. Aby miał on rację bytu szpital musi pozyskać tomograf. - Cały czas prowadzimy rozmowy z firmą, która mogłaby przekazać tomograf na zasadach leasingu - mówi dyrektor szpitala.
         Pacjentów powinny też ucieszyć plany związane z kuchnią. Od kilku lat wszystkie posiłki dowożone są z Torunia. Zdarzało się, że gdy docierały na oddział, kotły były już zimne. Bywało i tak, że samochód, np. z powodu awarii, nie przyjechał wcale, albo z kilkugodzinnym opóźnieniem. Dyrektor chce to zmienić szukając firmy, która przejęłaby szpitalną kuchnię. Problem w tym, że ta wymaga ogromnych nakładów.
         Uregulowana ma być też sprawa transportu zwłok. Właśnie wprowadzono zakaz powiadamiana o zgonach zakładów pogrzebowych, czy rozdawania ich reklamówek.
         Wczorajsza konferencja miała za zadanie przekonanie, przynajmniej dziennikarzy, że zmiany organizacyjne i powierzenie szpitala firmie Know How, było najlepszym rozwiązaniem, na jakie mogło zdecydować się Starostwo. Po wtóre uspokoić zaniepokojonych mieszkańców, że szpital w nowej formule nie będzie odpowiadał ich oczekiwaniom. Na pewno uważnie będziemy przyglądać się kolejnym posunięciom dyrekcji i przypominać wszystkie obietnice, i zapewnienia, gdy te nie będą realizowane.
         

    Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

    Komentarze

    Na razie brak komentarzy, Twój może być pierwszy.

    Najnowsze wiadomości

    Zobacz więcej

    Gminy w Kujawsko-Pomorskiem

    1 3 4 5 ... 25 »