Masz konto w Pomorskiej?

    Zaloguj się

    Z tej opcji korzystają Czytelnicy, którzy dostali kod dostępu do Pomorskiej.

    Gazeta Pomorska

    Masz konto w Piano?

    Zaloguj się do Piano

    Z tej opcji korzystają Czytelnicy, którzy samodzielnie kupili abonament.

    Karolina z Parlina przeszła przeszczep szpiku. - Nigdy nie...

    Karolina z Parlina przeszła przeszczep szpiku. - Nigdy nie traciłam nadziei

    Agnieszka Romanowicz

    Aktualizacja:

    Gazeta Pomorska

    Ostatnie badania w Katowicach wypadły bardzo dobrze. Najgorsze Karolina ma już za sobą.

    Ostatnie badania w Katowicach wypadły bardzo dobrze. Najgorsze Karolina ma już za sobą. ©nadesłane

    Karolina Gwizdała szykuje się do Wielkanocy w rodzinnym domu w Parlinie. - Życie wróciło do normy - mówi nastolatka, która 6 stycznia przeszła przeszczep szpiku.
    Ostatnie badania w Katowicach wypadły bardzo dobrze. Najgorsze Karolina ma już za sobą.

    Ostatnie badania w Katowicach wypadły bardzo dobrze. Najgorsze Karolina ma już za sobą. ©nadesłane

    Karolina uczy się w trzeciej klasie Technikum Żywienia w Zespole Szkół Ponadgimnazjalnych w Świeciu. Nic dziwnego, że włączy się w przygotowania smakołyków na Wielkanoc.

    - Pomogę mamie nie tylko w kuchni. Zaczęłam już sprzątanie, ale dopadła mnie grypa i muszę być ostrożna - dodaje dziewczyna.

    Święta Bożego Narodzenia Karolina spędziła daleko od domu - w klinice w Katowicach. Wtedy Czytelnicy „Pomorskiej” pocieszali jej mamę na naszych łamach, żeby się nie smuciła, bo jeszcze naświętuje się z córką z nawiązką.
    - Ja się wtedy nie przejmowałam tak bardzo, nie rozczulałam się, że strasznie chciałabym być w domu - wspomina Karolina. - Nigdy też nie myślałam, że ze mną może być bardzo źle. Nie traciłam nadziei, prostu czekałam na dawcę, a potem na przeszczep szpiku i powrót do domu.

    W izolatce Karolina zajmowała się planowaniem. - Że muszę skończyć szkołę, a potem zostać dietetykiem. To jest mój cel i zamierzam go zrealizować - zaznacza.

    Już zaczęła się do niego zbliżać, zmieniając swoje nawyki żywieniowe: - Żadnego tłuszczu, fast foodów, smażonych dań. Teraz jem zdrowo i tak zostanie - zapewnia.

    Nim Karolinę dopadła białaczka, nie myślała o tym, jak ważne jest podzielenie się szpikiem. - Nawet nie wiedziałam, że wystarczy tak niewiele, żeby uratować komuś życie. Teraz wiemy wszyscy w rodzinie i każdy chce pomóc. Zachęcamy też do tego innych - dodaje Karolina.

    Ostatnie badania w Katowicach wypadły bardzo dobrze. Najgorsze dziewczyna ma już za sobą. - Straszny ból całego ciała, nie mogłam wstać z łóżka. Ale to było jeszcze przed diagnozą - dodaje.

    Akcja oddawania szpiku dla Karoliny odbyła się w sierpniu 2015 r. Uczestniczyli w niej m.in. dyrektorzy podstawówki i gimnazjum w Grucznie, które skończyła, a także dyrektorka obecnej szkoły - Zespołu Szkół Ponadgimnazjalnych w Świeciu, obecna wychowawczyni Karoliny, starosta świecki, przewodniczący Rady Miejskiej w Świeciu. Wielu ludzi zadeklarowało jej pomoc i dotrzymali słowa oddając dla niej krew. nadesłane


    Gdy rozpoczęła leczenie, zaskoczyła ją falą pomocy, często od nieznajomych. - To było niezwykłe, że tak wielu obcych ludzi bardzo przejęło się moim losem. Jeszcze raz im za to dziękuję.

    Karolina musi dojeżdżać do Katowic na badania kontrolne i przyjmować drogie leki. Można jej pomóc odpisując 1 proc. od podatku. Nr KRS - 0000382243, w informacjach uzupełniających trzeba wpisać "424 pomoc dla Karoliny Gwizdała".



    Twój bezpłatny dostęp do www.pomorska.pl wkrótce wygaśnie

    Zostań Czytelnikiem plus i otrzymaj:

    Komentarze

    Na razie brak komentarzy, Twój może być pierwszy.

    Najnowsze wiadomości

    Zobacz więcej

    Gminy w Kujawsko-Pomorskiem

    Grilluj z Pomorską