Wilk syty i owca cała

    (bn)

    Gazeta Pomorska

    Aktualizacja:

    Gazeta Pomorska

    W Śliwicach wzrosła sprzedaż wody, a produkcja spadła. Od kiedy ludzie przestali korzystać z magnesów, liczniki już nie szaleją.

    O tym, że wody sprzedaje się zdecydowanie za mało, w Zakładzie Usług Komunalnych wiedziano od dawna. Zakup urządzenia pozwalającego na sprawdzanie, czy mieszkańcy korzystają z magnesów sprawiających, że wodomierze wskazują mniejsze pomiary, był rewolucją.


    - Dzwonią do mnie ludzie z różnych stron, bo u nich też są ubytki wody, a nie ma tego jak sprawdzić - mówi Henryk Krawczak, szef ZUK, który przyznaje, że długo myślał, co zrobić, żeby mieszkańcy wymienili liczniki, ale nie płacili wysokich kar.


    Po długich debatach w ZUK doszli do wniosku, że jak ktoś przyjdzie i powie, że uszkodził mu się licznik, wysokiej kary nie zapłaci.

    - Zachęcamy mieszkańców do wymiany liczników - podkreśla Krawczak. - Nie chcemy głęboko dochodzić, dlaczego się uszkodziły, ale mieszkańcy muszą ponieść koszty związane z nowym wodomierzem.


    Nie wiadomo jeszcze, co będzie z tymi, których wodomierze powędrowały do kryminalistycznego laboratorium. - Wszystko zależy od tego, co powie biegły - mówi Krawczak.


    Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

    Komentarze

    Na razie brak komentarzy, Twój może być pierwszy.

    Najnowsze wiadomości

    Zobacz więcej

    Dzieciaki gotują na Święta

    Gminy w Kujawsko-Pomorskiem