Podróże małe i duże

    Barbara Zybajło

    Gazeta Pomorska

    Aktualizacja:

    Gazeta Pomorska

    Na piątkowej sesji radnych zelektryzował Zdzisław Kwiatkowski, który pytał, gdzie co miesiąc jeżdżą urzędnicy za 1,4 tys. zł.

    Komisja rewizyjna wyliczyła, że rocznie na podróże służbowe w Śliwicach wydaje się 8,4 tys. zł. Radni apelowali o wzięcie wydatków pod lupę, bo ich zdaniem to stanowczo za dużo. - Do czego to ma zmierzać? - pytał wiceprzewodniczący Rady Gminy Jarosław Kelsz. - Przecież kwota jest podobna do wydatków ubiegłorocznych i nikt nie miał do niej uwag.


    - To pieniądze społeczne, trzeba je kontrolować - przekonywał radny Kwiatkowski.


    Samorządowcy sugerowali, żeby sprawę zbadać na komisjach. Skoro jednak wniosek został złożony, radni musieli wyrazić swoje zdanie. Po głosowaniu okazało się, że tylko trzy osoby były za sprawdzeniem wydatków na służbowe podróże, pięć przeciwko, a aż siedmiu radnych wstrzymało się do głosu, więc sprawa nie przeszła. - Mamy plan kontroli, niech będą one logicznie zorganizowane wtedy, gdy są duże rozbieżności - mówił Kelsz. - Pomyślmy, w ubiegłym roku nie mieliśmy zastrzeżeń co do kwoty, a w tym roku jest ona taka sama.


    Niechęć do kontroli urzędowych podróży zdenerwowała sołtysów. - W takim razie proponuję, żeby nie przeprowadzać też kontroli w sołectwach - zirytował się Andrzej Pruszak, nie tylko sołtys Główki, ale i radny powiatowy, który w odpowiedzi usłyszał, że kontrole sołeckich finansów będą, bo są już zaplanowane.


    Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

    Komentarze

    Na razie brak komentarzy, Twój może być pierwszy.

    Najnowsze wiadomości

    Zobacz więcej

    Gminy w Kujawsko-Pomorskiem