Co dalej z radą?

    Barbara Zybajło

    Gazeta Pomorska

    Aktualizacja:

    Gazeta Pomorska

    Do Sądu Wojewódzkiego trafił wniosek o unieważnienie walnego zebrania członków Spółdzielni Mieszkaniowej w Tucholi. Wnioskujący mają argumenty. Czy to wystarczy, żeby zmienić radę nadzorczą?

    Spółdzielnia Mieszkaniowa w Tucholi ma nową radę nadzorczą, ale zarząd poinformowano o nieważnych wyborach w Gostycynie, bo Kazimierz Bobkowski został wybrany na zebranie delegatów grup członkowskich, choć nie był na nim obecny. Był to właśnie jeden z argumentów, który skłonił dwóch nowych członków rady do złożenia do sądu wniosku o unieważnienie walnego.


    W radzie nadzorczej wyraźnie rysuje się podział na członków uczestniczących w pracach rady w poprzedniej kadencji i na nowych, którzy zapowiadają, że chcą skrupulatnie zbadać wszystkie sprawy SM. - Rada jest organem nadzorczym, który czuwa nad finansami spółdzielców, więc nie popuścimy - zapowiada Maria Ciżmowska, wybrana do rady w tej kadencji.


    Kazimierz Bobkowski z Gostycyna podchodzi do zarzutów spokojnie. - Tak już jest, że nikt wszystkim nie dogodzi - mówi. - Zostałem wybrany do rady nadzorczej już po raz trzeci. Przed głosowaniem powiedziałem, żeby wybrano kogoś innego, bo ja nie będę obecny. Ludzie chcieli, żebym startował i dlatego złożyłem oświadczenie, że zgadzam się na kandydowanie. W radzie pracuję trzy kadencje, każda trwa cztery lata. Stara rada nadzorcza doprowadziła do normalności.


    Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

    Komentarze

    Na razie brak komentarzy, Twój może być pierwszy.

    Najnowsze wiadomości

    Zobacz więcej

    Dzieciaki gotują na Święta

    Gminy w Kujawsko-Pomorskiem