W Barłogach rządziła Koślinka

    W Barłogach rządziła Koślinka

    Tekst i fot. Barbara Zybajło

    Gazeta Pomorska

    Aktualizacja:

    Gazeta Pomorska

    W Barłogach rządziła Koślinka
    Kto nie dojechał w sobotę do Barłogów niech żałuje, bo oprócz dobrej zabawy można było sobie przypomnieć, jak to niegdyś na łąkach bywało.
    W Barłogach rządziła Koślinka

    W gospodarstwie Piotra Bieska w Barłogach w ramach "Lata w Parkach" już po raz kolejny zorganizowano "Licytację łąk i sianokosy na borowiackich łąkach". Impreza ma przybliżyć mieszkańcom dzieje Wielkiego Kanału Brdy i przypomnieć folklor związany z Kanałem.


    O jakość trawy


    Okoliczni mieszkańcy doskonale pamiętają, jak wyglądały licytacje i nie jest dla nich tajemnicą, dlaczego najpierw koszono kawałek łąki o wielkości czterech metrów kwadratowych. - Rolnicy musieli oszacować wartość łąki. Skoszoną trawę ważono, żeby przekonać się, jaka jest jej jakość - mówi Piotr Biesek z Barłogów. - Była to podstawa do licytacji łąk.


    A chętnych do konkursu kosiarzy nie brakowało. Doskonale dopingowała swoich silna reprezentacja z Koślinki. - Koślinka rządzi - krzyczeli rolnicy, bo to właśnie Koślinka najlepiej spisała się podczas koszenia traw.


    Zawodnik się zgubił


    Nie były to jedyne atrakcje, bo niecierpliwie czekano na zawody na tratwach pychówkach. Zawodnicy mieli różne metody, żeby dopłynąć i ominąć boję. I tu wielką niespodziankę zrobiłą ekipa "czarnych koszul", czyli niekwestionowani liderzy z dwóch lat - Zbigniew Milewski i Adam Hipnarowicz - po kąpieli Hipnarowicza przy bojce drużyna nie liczyła się już w rywalizacji. - Zawodnik nam się zgubił - mówił Remigiusz Popielarz, dyrektor Tucholskiego Parku Krajobrazowego, komentując zawody. - Myślę, że się nie utopi, bo to instruktor nurkowania.


    I rzeczywiście, Hipnarowicz pływać potrafi doskonale, co udowodnił widzom. Dzięki wywrotce na pierwsze miejsce wysunęła się drużyna Pawła i Michała Biesków, ale i pozostali zawodnicy - Kazimierz Kozielewski i Ryszar Śliżewski oraz Krzysztof Wieczorkowski i Jacek Hoffman też nie byli najgorsi. Widzowie na festynie narzekali trochę, że do startu dopuszczono tylko cztery drużyny, ale organizatorzy zapewniali, że w przyszłym roku będzie ich więcej.


    Konno i kajakiem


    Oprócz poznania systemu nawadniania Wielkiego Kanału w Barłogach można było pojeździć bryczką, popływać kajakiem, poznać ludowe rękodzieło i posmakować regionalnych pyszności. - W tym roku przyjechało trochę więcej "miastowych", ale cieszę się, że zjawiło się wielu rolników, którzy po wieczornym obrządku znaleźli czas na zabawę ludową - mówi Piotr Biesek.


    Organizatorami imprezy byli: Tucholski Park Krajobrazowy, Stowarzyszenie "Rezler" - Wielki Kanał Brdy, Gmina Tuchola, Nadleśnictwo Woziwoda oraz Przedsiębiorstwo Komunalne w Tucholi. Patronat medialny sprawowała "Gazeta Pomorska".


    Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

    Komentarze

    Na razie brak komentarzy, Twój może być pierwszy.

    Najnowsze wiadomości

    Zobacz więcej

    Gminy w Kujawsko-Pomorskiem