Mogę teraz grać w SIMS-y!

    Mogę teraz grać w SIMS-y!

    Adrianna Ośmiałowska

    Gazeta Pomorska

    Aktualizacja:

    Gazeta Pomorska

    Asia Gmińska z bratem Kamilem i Reginą Lenart  z Wyższej Szkoły Humanistyczno- Ekonomicznej w Łodzi

    Asia Gmińska z bratem Kamilem i Reginą Lenart z Wyższej Szkoły Humanistyczno- Ekonomicznej w Łodzi ©Adrianna Ośmiałowska

    Asia próbowała wczoraj wpiąć spinki w odrastające po chemioterapii włosy. Nie dało się jeszcze, są za krótkie. 11-latkę z Godziszew (gmina Rypin) od blisko roku walczy z białaczką. Ludzie dobrej woli spełnili jej marzenie o laptopie. Dziękować może... studentom z Grudziądza.
    Asia Gmińska z bratem Kamilem i Reginą Lenart  z Wyższej Szkoły Humanistyczno- Ekonomicznej w Łodzi

    Asia Gmińska z bratem Kamilem i Reginą Lenart z Wyższej Szkoły Humanistyczno- Ekonomicznej w Łodzi ©Adrianna Ośmiałowska

    Bydgoski oddział fundacji "Mam marzenie" działa od roku. Pomógł spełnić pragnienia około 40 dzieciom zmagającym się z chorobami zagrażającymi ich życiu.


    - Nie mówimy Asi, że ma raka - opowiada mama Elżbieta. - To się bardzo źle kojarzy. Tłumaczymy, że ma chorobę krwi.


    11 miesięcy temu życie państwa Gmińskich wywróciło się do góry nogami. Ich średnia córka gwałtownie schudła, po przyjściu ze szkoły zmęczona szła spać, nie była w stanie odrabiać lekcji, choć zawsze się do tego paliła i miała bardzo dobre oceny. Potem na skórze pojawiły się wybroczyny. Po konsultacji u pediatry trafiła na oddział rypińskiego szpitala, a stamtąd karetką prosto do Centrum Onkologii w Bydgoszczy. Przez pierwsze trzy miesiące w zasadzie nie opuszczała go, na jednodniowych przepustkach w domu rodzice pomagali jej w pójściu do łazienki, tak była słaba.


    - Trudno się dziwić, że nudziła się ciągle leżąc w łóżku - opowiada mama. - Nie miała siły czytać, bo bolały ją oczy. Marzyła o laptopie.


    Z wieści krążących po oddziale onkologicznym pani Elżbieta dowiedziała się o fundacji "Mam marzenie". Napisały z Asią list, ale ten pozostał bez odzewu. Udało się za drugim razem, z pomocą siostry oddziałowej.


    Wczoraj dom Asi odwiedziły wolontariuszki Lidia Piechocka i Joanna Plucińska oraz Regina Lenart z Wyższej Szkoły Humanistyczno-Ekonomicznej w Łodzi.


    - Nawiązaliśmy współpracę z oddziałami fundacji w całej Polsce. Mamy umowę, w ramach której nasi kandydaci na studia oprócz tego, że wpłacają 100 zł wpisowego, to jeszcze zobowiązują się wpłacić minimum 10 zł na fundację - mówi Regina Lenart. - Tym sposobem studenci z Grudziądza zebrali około 3 tys. zł i mogliśmy spełnić marzenie Asi.


    To drugi laptop, jaki zorganizowała fundacja. Pierwszy trafił do kilkunastoletniego chłopca, który marzył o byciu stolarzem. Chciał w komputerze projektować meble.


    Szerzej o działalności bydgoskich wolontariuszy niebawem na stronach ogólnych "Pomorskiej".


    POSZUKUJĄ WOLONTARIUSZY


    Bydgoski oddział fundacji jest otwarty na przyjęcie nowych osób, które chcą pomagać dzieciom od 3 do 17 lat z chorobami zagrażającymi życiu. Informacje można uzyskać na stronie internetowej www.mammarzenie.org lub u Agnieszki Molik pod nr. tel. 0-515-199-625.


    Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

    Komentarze

    Na razie brak komentarzy, Twój może być pierwszy.

    Najnowsze wiadomości

    Zobacz więcej

    Dzieciaki gotują na Święta

    Gminy w Kujawsko-Pomorskiem