Burmistrz nie chciał nic wyjaśniać

    Burmistrz nie chciał nic wyjaśniać

    Maja Stankiewicz [email protected]

    Gazeta Pomorska

    Gazeta Pomorska

    Wczoraj w nakielskim sądzie rozpoczął się proces przeciwko burmistrzowi Nakła. Piotr C. nie przyznaje się do winy. Odmówił też składania wyjaśnień. Chętny do współpracy jest za to Bronisław M., były szef nakielskich "Wodociągów", któremu także postawiono wczoraj zarzuty.

    Wczoraj, po wielu miesiącach przesuwania terminu, rozpoczął się w końcu w Nakle proces przeciwko burmistrzowi grodu nad Notecią.


    Prokuratura oskarża


    Piotr C. ze stoickim spokojem wysłuchał wczoraj aktu oskarżenia, w którym prokuratura zarzuca mu m.in. przekroczenie uprawnień i czerpanie korzyści z piastowanej przez siebie funkcji. Według śledczych - wykorzystując stanowisko wymógł on na ówczesnym prezesie wodociągów zakup (dla prywatnych potrzeb) laptopa oraz udostępnienie mu telefonu komórkowego, należącego do spółki. Były też wyjazdy prywatne służbowym mercedesem vito należącym do KPWiK.


    W czasie tych rodzinnych wyjazdów burmistrz - opisano to w akcie oskarżenia - tankował na koszt firmy, podrabiając na stacjach benzynowych podpisy na fakturach.


    Nie odpowiem...


    Piotr C. potwierdził, że rozumie stawiane mu zarzuty, ale nie przyznaje do winy. Odmówił także, na obecnym etapie procesu, składania wyjaśnień oraz udzielania odpowiedzi na pytania.


    Bardziej skory do współpracy z sądem był drugi z oskarżonych. Bronisław M., były szef Komunalnego Przedsiębiorstwa Wodociągów i Kanalizacji w Nakle został oskarżony m.in. o przestępstwo wobec dokumentów oraz o to, że naraził kierowaną przez siebie firmę na straty, godząc się na żądania burmistrza.


    Bronisław M. nie przyznał się wczoraj do winy, ale w przeciwieństwie do burmistrza wyraził gotowość złożenia wyjaśnień. Zaznaczył jednak, że zrobi to podczas kolejnych rozpraw.


    Prosto ze szpitala


    Adwokat Bronisława M. prosił sąd o zgodę, by jego klient odpowiadać mógł na pytania siedząc, a nie stojąc. Uzasadnił to złym stanem zdrowia ex-szefa "Wodociągów", który - chcąc stawić się na rozprawę - na własne życzenie wyszedł ze szpitala.


    Przewodniczący składu sędziowskiego - sędzia Krzysztof Dadełło - na prośbę mecenasa Witolda Burkera zdecydował się przełożyć termin składania wyjaśnień przez oskarżonego na kolejną rozprawę. Jej termin wyznaczony został na 7 listopada.


    Jak się dowiedzieliśmy były prezes "Wodociągów", tuż przed rozpoczęciem procesu, przebywał na oddział chirurgii nakielskiej lecznicy. Po zakończeniu rozprawy miał tam wrócić.


    Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

    Komentarze

    Na razie brak komentarzy, Twój może być pierwszy.

    Najnowsze wiadomości

    Zobacz więcej

    Gminy w Kujawsko-Pomorskiem