Jak ser szwajcarski...

    Jak ser szwajcarski...

    Adam Lewandowski

    Gazeta Pomorska

    Aktualizacja:

    Gazeta Pomorska

    Drogowców na trasie z Szubina do Kcyni  spotkać można często. Łatają i pojawiają się  obok nowe dziury.

    Drogowców na trasie z Szubina do Kcyni spotkać można często. Łatają i pojawiają się obok nowe dziury. ©Adam Lewandowski

    Ser szwajcarski ma chyba mniej dziur. Tak powie każdy kierowca, który przejedzie się trasą z Nakła do Szubina i z Szubina do Kcyni. Są to drogi wojewódzkie, podległe Rejonowi Dróg Wojewódzkich w Tucholi, podległy Zarządowi Dróg Wojewódzkich w Bydgoszczy.
    Drogowców na trasie z Szubina do Kcyni  spotkać można często. Łatają i pojawiają się  obok nowe dziury.

    Drogowców na trasie z Szubina do Kcyni spotkać można często. Łatają i pojawiają się obok nowe dziury. ©Adam Lewandowski

         O tym, że jest źle na tych drogach przypominamy często. Kiedy rozpoczynano budowę obwodnicy Szubina padały oficjalne zapewnienia, że przy okazji wyremontowana zostanie także szosa na Kcynię. To tylko 16 kilometrów.
         Ale na słowach się skończyło. I chociaż na tych trasach (246 i 247) drogowców spotkać można często, jak łatają dziury,
         przybywają wciąż nowe.
         
    - Te drogi przypadły nam w roku 1999 - mówi Janusz Dąbka, kierownik Rejonu w Tucholi. - Podlegają nam drogi na terenie 5 powiatów. Ale praktycznie większość robhót wykonujemy właśnie na trasach 246 i 247. Jedna ekipa tej zimy z tych dróg nie schodzi. Każde przejście temperatur przez zero sprawia, że obok zalanych już masą bitumiczną powstają nowe dziury.
         Tylko w tym roku Rejon w Tucholi wykonał już ponad 2 tys. m kwadratowych fleków. Efekt taki, że po kolejnym każda z tych dróg
         przypomina skórę krokodyla.
         
    Kompleksowy remont jest pilnie potrzebny, skoro łatanie nic nie zmienia. - Dyrekcja Zarządu Dróg w Bydgoszczy o tym wie - mówi kierownik Dąbka. - Złożyłem wniosek o przydział środków na remont drogi Paterek - Szubin - Łabiszyn, bo i na Łabiszyn stan jej jest równie katastrofalny. Środki jednak Zarządowi Dróg Wojewódzkich może przydzielić tylko Urząd Marszałkowski. Efektów rozmów nie znam.
         Problem w tym, że spadła z planów
         
    naprawa trasy Nakło - Szubin. Droga na Kcynię miała być remontowana w przyszłym roku.
         Miały być na to środki unijne. Skoro spadła z planów jedna, to nie ma na co liczyć druga droga. Takie są realia.
         - W najbliższych dniach powinna zapaść decyzja w tej sprawie
    - pociesza się kierownik Dąbka. Może jednak
         znajdą się pieniądze?
         
    Ale praktycznie szanse są żadne. Pozostaje więc kosztowne łatanie dalej. Byle do wiosny, byle przetrwać lato. Kłopoty odłożą się do kolejnej zimy.
         Problem jednak w tym, że gotowa jest dokumentacja na wykonanie remontu drogi. Jeżeli zdezaktualizuje się, trzeba będzie zlecić jej wykonanie ponownie.
         - Stoi przed nami jedna tylko alternatywa. Albo dostaniemy pieniądze na remont trasy nakielskiej, albo przyjdzie nam zamknąć drogę - mówi kierownik Rejonu Dróg Wojewódzkich w Tucholi.
         Dla bezpieczeństwa
         
    podróżujących tą drogą. Kto podpisze się pod decyzją, by z Nakła do Szubina jechać przez Bydgoszcz?

    Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

    Komentarze

    Na razie brak komentarzy, Twój może być pierwszy.

    Najnowsze wiadomości

    Zobacz więcej

    Gminy w Kujawsko-Pomorskiem