Pomoc z dlugami

    (ms)

    Gazeta Pomorska

    Aktualizacja:

    Gazeta Pomorska

    Otwarty w połowie marca Dom Pomocy Społecznej w Nakle przynosi straty. Sięgają już one 100 tys. zł. Z 74 przygotowanych miejsc zajętych jest niespełna 30.
         Sytuacja finansowa w nakielskim DPS-ie budzi coraz większy niepokój. Na ostatniej sesji Rady Powiatu Nakielskiego wypytywał o nią radny Andrzej Kinderman. Informował, że Dom Pomocy Społecznej, otwarty w marcu w Nakle przy ul. Parkowej, przynosi coraz większe straty. Z informacji przekazanych mu przez skarbnika powiatu wynika, że sięgają one już 100 tys. zł. Konieczne są szybkie i zdecydowane działania, by nie dopuścić do powstania jeszcze większego długu.
         Zadanie dla promocji
         
    Do Nakła docierają informacje, że w Warszawie, Łodzi i innych dużych miejscowościach w domach pomocy społecznej brakuje wolnych miejsc. Zdaniem radnego Kindermana trzeba spróbować ściągnąć do nakielskiej placówki pensjonariuszy z innych województw. Główną przyczyną wysokich kosztów utrzymania DPS-u w Nakle jest bowiem niewielkie wykorzystanie domu. Do dyspozycji mieszkańców, osób cierpiących na przewlekłe choroby somatyczne, przygotowano 74 miejsca. Tymczasem do tej pory w placówce mieszka niespełna 30 pensjonariuszy. Na sesji sugerowano, że akcję informacyjną podjąć powinien w innych województwach wydział promocji Starostwa Powiatowego w Nakle.
         Kwatera dla gości...
         
    Inna możliwość to prowadzenie usług hotelowych. Z braku w Nakle hotelu na większą liczbę miejsc w nakielskim DPS-ie doraźnie lokowani są goście przyjeżdżający do Nakła. Gościły tu m.in. zagraniczne delegacje. Zyski z tego tytuły sięgają 10 tys. zł. O możliwość podreperowania budżetu placówki poprzez świadczenie oficjalnych usług hotelowych wypytywał starostę na sesji radny Tomasz Miłowski. Piotr Hemmerling uważa jednak, że uruchomienie hotelu w DPS-ie i reklamowanie miejsc hotelowych w oparciu o wolne pokoje, nie jest dobrym pomysłem. - Doraźnie tak, ale na większą skalę to byłby problem. Także dla mieszkańców. Nie są oni ulokowani w jednej części budynku, na jednej kondygnacji - wyjaśniał. Nie ma natomiast problemu, by mieszkańcy Nakła i okolic korzystali w DPS-ie np. z gabinetów rehabilitacyjnych. Są one bardzo dobrze wyposażone. Ustalony już został cennik opłat za korzystanie z takich usług.
         Rozmowy trwają
         
    Starosta Piotr Hemmerling przekonywał na sesji, że działania informacyjne są prowadzone na dużą skalę. Zajmuje się tym nie tylko dyrekcja DPS-u, ale i Powiatowe Centrum Pomocy Rodzinie. Także on osobiście angażuje się m.in. rozmawiając o DPS-ie z władzami innych powiatów. Placówka ma także swoją stronę internetową. - Gdy rozpoczynaliśmy adaptację internatu na DPS były inne przepisy. W ostatnim czasie bardzo zmieniły się warunki finansowania takich placówek.. Nie mogliśmy tego przewidzieć - tłumaczył na sesji starosta. Zapewniał, że liczba mieszkańców domu systematycznie się zwiększa. Obecnie jest ich 26. - Aby obniżyć koszty, korzystamy ze stażystów i pracowników zatrudnionych w ramach robót publicznych. To prawda, że nie jest dobrze, ale mam nadzieję, że się to wkrótce zmieni, bo są nowe skierowania do DPS-u.
         
    Tymczasem mieszkańcy grodu nad Notecią są zszokowani rozmiarem strat. W ostatnich dniach odebraliśmy w tej sprawie kilka telefonów.
         

    Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

    Komentarze

    Na razie brak komentarzy, Twój może być pierwszy.

    Najnowsze wiadomości

    Zobacz więcej

    Gminy w Kujawsko-Pomorskiem