Zaciskanie pasa

    Maja Stankiewicz.

    Gazeta Pomorska

    Aktualizacja:

    Gazeta Pomorska

    Stertą bezwartościowych papierów nazwano wczoraj na sesji Rady Powiatu program restrukturyzacji szpitala w Nakle. Mimo to wydano o nim pozytywną opinię. Był to warunek ubiegania się lecznicy o pożyczkę w wysokości 1 mln. 390 tys. zł.
         Projekt restrukturyzacji szpitala w Nakle wprowadzono do porządku obrad już w trakcie wczorajszej sesji. Wnioskował o to w imieniu Zarządu Powiatu starosta Piotr Hemmerling . Choć była to ostatnia uchwała wczorajszych obrad wzbudziła największe kontrowersje i spory. Bardzo krytycznie o przedstawionych radzie materiałach wypowiadał się radny Andrzej Jedynak.
         Żaden program
         
    - Dla mnie nie jest to żaden program restrukturyzacyjny, ale zbiór przypadkowych dokumentów. W tym programie jest w dodatku dużo oszustwa i chciejstwa - mówił.
         Radny Andrzej Kinderman , podobnie jak wcześniej Jedynak, zwrócił uwagę, że radni otrzymali w sprawie restrukturyzacji szpitala także drugie pismo, pod którym swoje pieczątki złożyło kilku lekarzy, w tym powiatowy radny dr Janusz Hanasz, przedstawiciel Zarządu Powiatu. - Oba materiały nie są spójne. Czyżby dyrekcja szpitala nie konsultowała się w tej sprawie z lekarzami? Bo skąd dwa różne stanowiska? - pytał. - Co to ma oznaczać?
         
    Jaka skala zwolnień?
         
    O pismo lekarzy w sprawie restrukturyzacji szpitala pytała na sesji także radna Irena Kolesińska . Dociekała czy propozycje te zostały w jakimś stopniu uwzględnione przez dyrekcję. Interesowała ją także liczebność załogi szpitala. Ile pracowników obecnie jest zatrudnionych w SP ZOZ w Nakle, a ile ich będzie po wdrożeniu procesu restrukturyzacyjnego?
         Różnica zdań
         
    O piśmie lekarzy mówił wczoraj na sesji jeden z jego autorów dr Janusz Hanasz . Podkreślał, że część załogi lecznicy ma inne zdanie na temat planowanych przekształceń niż to zakłada propozycja dyrekcji. Ich zdaniem podstawą restrukturyzacji szpitala powinno być m.in. rozszerzenie kontraktów na oddziale chirurgicznym, internistycznym, i ginekologiczno- położniczym. Laboratorium i roentgen powinny zostać sprywatyzowane. Rozszerzony powinien zostać, a nie zlikwidowany, dział sterylizacji.
         Dokończenie na str. 16.
         
    - Przedstawiliśmy nasz program dyrektorowi na jednym ze spotkań. Zaproponowaliśmy pójście w innym kierunku - podkreślał radny Hanasz. - Nasza grupa ma inne zdanie na wiele spraw. Chcemy żeby nie likwidować sterylizacji...
         
    Zawsze źle
         
    Dyrektor szpitala Józef Kimber przekonywał radnych, że niektóre postulaty grupy lekarzy są nierealne. Nikt nie wie, jak duże będą kontrakty. I co w przyszłości zdecyduje ministerstwo? - Ja też bym chciał, by kontrakty były większe, ale nie mamy na to wpływu - mówił. Nie krył zniecierpliwienia wystąpieniami niektórych radnych. - Tu padają ostre słowa - oszustwo, niewiarygodne liczby. Nie ma programu - źle. Jest program też źle. Na spotkaniach komisji dyskusja jest spokojna i rzeczowa, a tu na tej sali nagle takie opinie. Nie wiem - może to obecność telewizji tak działa?
         
    W prywatne ręce
         
    Kimber wyjaśnił, że w ciągu ostatnich lat personel szpitala w Nakle zmniejszył się z około 380 osób do 218. W programie restrukturyzacyjnym zakłada się m.in. prywatyzację pracowni rentgenowskiej. Zatrudnionych jest w niej 10 osób. Część personelu przejmie pewnie nowa firma.
         Mimo zgłaszanych wątpliwości Rada Powiatu pozytywnie zaopiniowała przedstawiony przez dyrektora Kimbera program restrukturyzacji szpitala w Nakle. Za podjęciem takiej decyzji głosowało wczoraj 14 radnych, 2 osoby były przeciwnego zdania, a 3 wstrzymały się od głosu.
         Ruch wojewody
         
    Mając akceptację rady dyrekcja szpitala w Nakle wystąpić może teraz z wnioskiem do wojewody kujawsko -pomorskiego o wszczęcie procedury restrukturyzacyjnej. Odpowiedzi spodziewać się można po 7 dniach.
         Jeśli nie będzie zastrzeżeń do wniosku i nie trzeba będzie nic uzupełniać, w ciągu miesiąca szpital wystąpić będzie mógł do Banku Gospodarstwa Krajowego o podpisanie umowy w sprawie pożyczki. Ustawa o Pomocy Publicznej daje lecznicy możliwość ubiegania się o ponad 1 mln 390 tys. zł. Otrzymana kwota może być potem w 50 proc. umorzona.
         

    Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

    Komentarze

    Na razie brak komentarzy, Twój może być pierwszy.

    Najnowsze wiadomości

    Zobacz więcej

    Dzieciaki gotują na Święta

    Gminy w Kujawsko-Pomorskiem