Zdążyć przed ogniem

    Zdążyć przed ogniem

    Adamlewandowski

    Gazeta Pomorska

    Aktualizacja:

    Gazeta Pomorska

    Wojewoda - z dyplomem uznania za  zasługi dla pożarnictwa - w rozmowie z  prezesem OSP w Nadleśnictwie  Różanna i burmistrzem Koronowa.

    Wojewoda - z dyplomem uznania za zasługi dla pożarnictwa - w rozmowie z prezesem OSP w Nadleśnictwie Różanna i burmistrzem Koronowa. ©Adam Lewandowski

    Mówią o sobie: - Nie bijemy się o węże, sikawki, bo uważamy, że od gaszenia ognia są profesjonaliści. Staramy się tylko robić wszystko, by pożarów w naszych lasach nie było.
    Wojewoda - z dyplomem uznania za  zasługi dla pożarnictwa - w rozmowie z  prezesem OSP w Nadleśnictwie  Różanna i burmistrzem Koronowa.

    Wojewoda - z dyplomem uznania za zasługi dla pożarnictwa - w rozmowie z prezesem OSP w Nadleśnictwie Różanna i burmistrzem Koronowa. ©Adam Lewandowski

         OSP przy Nadleśnictwie Różanna powstała cztery lata temu. Jest w niej 37 strażaków - leśników oraz drużyna młodzieżowa.W zeszłym roku tylko raz wyjeżdżali do pożaru - paliło się w okolicach Krówki. Dzięki nim spłonęły jedynie 4 ary lasu. Wyjechali też do 23 fałszywych alarmów. - Działamy na terenie wokół Zalewu Koronowskiego - opowiada Zdzisław Busse, prezes OSP i zastępca nadleśniczego Różanna w jednej osobie.
    - Latem przebywają tu dziesiątki tysięcy turystów, na obozach 15 tys. harcerzy. O pożar w lesie nie jest trudno. Patrolujemy więc ustawicznie - wspólnie z policjantami i kolegami z OSP Koronowo - lasy, przez 24 godziny monitorujemy też teren poprzez kamery usytuowane na 40-metrowej wieży. W dobrych warunkach widoczność sięga do 50 km.
         
    Prewencja, prewencja, i jeszcze raz prewencja... - Docieramy do każdego ośrodka wczasowego, do każdego obozu - mówi prezes Busse. - Organizujemy w nich pogadanki, uczymy zasad zachowania bezpieczeństwa w lesie. W zeszłym roku byliśmy latem na ponad 60 takich spotkaniach, głównie z młodzieżą. Nie każdy słuchacz bierze sobie do serca to, co staramy się mu przekazać. Ale chyba tylko dzięki tym naszym zakrojonym na szeroką skalę działaniom prewencyjnym, lasy nad Zalewem Koronowskim płoną rzadko.
         
    Strażakami w zielonych mundurach nazwał ich Romuald Kosieniak, wojewoda kujawsko-pomorski, który uczestniczył ostatnio w ich zebraniu sprawozdawczym za 2004 rok. Wysoko oceniła też ich służbę prewencyjną Lucyna Andrysiak, przewodnicząca sejmiku woj. kujawsko-pomorskiego. Nie szczędził im również słów uznania Zygmunt Michalak, burmistrz Koronowa. M.in. za pomoc, której udzielili sześciu rodzinom pogorzelców w Nowym Dworze.
         

    Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

    Komentarze

    Na razie brak komentarzy, Twój może być pierwszy.

    Najnowsze wiadomości

    Zobacz więcej

    Dzieciaki gotują na Święta

    Gminy w Kujawsko-Pomorskiem