Zamkną szkołę?

    Zamkną szkołę?

    (ms)

    Gazeta Pomorska

    Aktualizacja:

    Gazeta Pomorska

    W gminie Kcynia trwa dyskusja na temat zmian organizacyjnych w oświacie. Wariantów jest kilka. Jeden z nich przewiduje likwidację szkoły w Mycielewie. Pracownicy tej placówki zapowiadają walkę.
         Wydatki na oświatę są coraz większe. Szukając oszczędności rozpoczęto w Kcyni dyskusję na temat ewentualnych zmian w istniejącej w gminie sieci szkół. Na spotkaniach komisji oświaty zaproponowano kilka wariantów reorganizacji gminnego szkolnictwa. Niektóre przewidują likwidację nawet kilku szkół. Jakich? Wczoraj w rozmowie z "Pomorską" przewodniczący kcyńskiej rady Ryszard Hanioszyn nie chciał mówić o szczegółach . - To nie jest rozmowa na telefon - mówił.
         Największa szkoła
         
    Wiadomo, że jedna z propozycji dotyczy szkoły w Mycielewie. Jest to nowoczesna szkoła, do której chodzą dzieci z terenu dwóch gmin - Szubina i Kcyni. Wiadomość, że rozważa się możliwość jej likwidacji zbulwersowała szkolne środowisko. Wczoraj do naszej redakcji przesłano pismo podpisane przez radę pedagogiczna i pracowników administracji i obsługi SP i Gimnazjum w Mycielewie. Zwracają oni uwagę, że placówka w Mycielewie to największa wiejska szkoła w gminie. Uczęszcza do niej 307 uczniów. Szkoła ta ma 21 etatów nauczycielskich. - Po zapoznaniu się z materiałami dotyczącymi planów likwidacji placówki w Mycielewie, odnieśliśmy wrażenie, że argumenty pomysłodawców są absurdalne - napisali w swoim piśmie pracownicy.
         Zlekceważył?
         
    - W związku z powyższym podjęliśmy natychmiastowe kroki, aby poznać stanowisko "naszych reprezentantów" i przyczyny, dla których nasza szkoła ma zostać zamknięta. Niestety okazało się to bardzo trudne, gdyż mimo zaproszenia przewodniczącego rady na spotkanie w dniu 22 lub 24 września (do wyboru pana radnego), Ryszard Hanioszyn zlekceważył naszą prośbę i odmówił przyjazdu na rozmowy, tłumacząc się brakiem czasu i zapewnieniami, że sprawa nie jest jeszcze przesądzona i żadne ostateczne decyzje jeszcze nie zapadły.
         Grono pedagogiczne naszych szkół nie zamierza jednak czekać na ostateczne decyzje, kiedy to będzie już za późno, aby się bronić przed podjęciem przez kcyńskich radnych niezbyt przemyślanej decyzji. Prosiliśmy zatem o spotkanie przewodniczącego Komisji Oświaty Kultury i Sportu - pana Józefa Marosza - jednego z pomysłodawców likwidacji naszych szkół, aby przedstawił nam argumenty przemawiające za likwidacją placówki oświatowej w Mycielewie. (...).
         
    Za wcześnie
         
    Zdaniem przewodniczącego rady temat jest na etapie wstępnych rozważań. - To dopiero wrzesień, nie luty. Specjalnie tak wcześnie rozpoczęliśmy dyskusję o sieci szkół, by nie robić nic pochopnie - tłumaczy. - Szkoła w Mycielewie nie jest jedyna, która brana jest pod uwagę. Jest kilka wariantów. Jeden z nich nie przewiduje żadnej likwidacji. Coraz większe mam przekonanie, że właśnie tak będzie. Ryszard Hanioszyn przyznaje, że otrzymał zaproszenie na spotkanie. - Nie mogłem wtedy być. Miałem inne obowiązki, ale chętnie zapraszam do siebie. Co środę mam dyżury w ratuszu. Jednak nawet gdybym dysponował czasem uważam, że takie spotkanie jest przedwczesne. Nie ma jeszcze nawet uchwały wstępnej. Dopiero wczoraj przygotowano dla radnych symulacje finansowe.
         Wszystko wskazuje na to, że dziś - na sesji Rady Miejskiej Kcyni - temat ten zostanie wywołany.

    Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

    Komentarze

    Na razie brak komentarzy, Twój może być pierwszy.

    Najnowsze wiadomości

    Zobacz więcej

    Dzieciaki gotują na Święta

    Gminy w Kujawsko-Pomorskiem