Masz konto w Pomorskiej?

    Zaloguj się

    Z tej opcji korzystają Czytelnicy, którzy dostali kod dostępu do Pomorskiej.

    Gazeta Pomorska

    Masz konto w Piano?

    Zaloguj się do Piano

    Z tej opcji korzystają Czytelnicy, którzy samodzielnie kupili abonament.

    Strajk, czyli szkolna laba

    Strajk, czyli szkolna laba

    (aj, fi, iwo)

    Gazeta Pomorska

    Gazeta Pomorska

    W większości szkół Inowrocławia, Mogilna i Żnina z powodu strajku nie odbyły się wczoraj lekcje.

    Protestowała też duża grupa nauczycieli i pracowników administracyjnych przedszkoli.


    Pod opieką


    We wszystkich placówkach objętych strajkiem zapewniono dzieciom i uczniom opiekę. Skorzystało z niej jednak niewiele osób. - Tuż przed godziną ósmą rodzice przyprowadzili trójkę uczniów. Jest kilku nauczycieli, którzy w strajku nie uczestniczą i oni zaopiekowali się dziećmi - mówił wczoraj Ryszard Klimaszewski, dyrektor inowrocławskiej SP nr 11.

    Również w miejscowej SP nr 2 odbyły się zajęcia. Uczestniczyło w nich jedno dziecko. Szerokim kołem omijali swoje szkoły gimnazjaliści. W inowrocławskiej "Jedynce" nie pojawił się żaden uczeń. Podobnie było w Mogilnie. Hieronim Rumianowski, dyrektor tamtejszego gimnazjum zapewniał: - Choć uczniowie nie przyszli, nauczyciele byli gotowi zająć się nimi.


    Strajkowały dwa z czterech inowrocławskich publicznych przedszkoli. - W ubiegłym tygodniu informowaliśmy rodziców o akcji protestacyjnej. Dziś nie przyszło ani jedno dziecko - usłyszeliśmy w Przedszkolu nr 2. Dzieciaki pojawiły się natomiast w Przedszkolu nr 14. Bez problemu zorganizowano tam zajęcia dla łączonej grupy składającej się z 19 maluszków. Kłopotów nie było w Mogilnie i rejonie, gdzie kadra większości przedszkoli nie strajkowała i najmłodsi mieli zapewnioną opiekę.


    Strajk na wycieczce


    Spora grupa nauczycieli, mimo poparcia, w strajku nie uczestniczyła, bo jechała z dzieciakami w Polskę. - Nie dało się już zmienić terminu wycieczki. Wiązało się to z dużymi kosztami dla rodziców - poinformowała Małgorzata Bawolska, dyrektor SP nr 6 w Inowrocławiu. Także spod miejscowej "Jedenastki" odjechały wczoraj aż trzy wycieczkowe autokary.


    A kto nie protestował...


    Nie wszyscy nauczyciele przystąpili do strajku. W szkołach objętych akcją pozostawali oni w dyspozycji dyrektora. - Nauczyciele, którzy nie strajkują wykonują dziś zajęcia typowo administracyjne. Na przykład porządkują dokumentację i dzienniki - komentował Jerzy Naumann, dyrektor Gimnazjum nr 1 w Inowrocławiu. Normalnie pracowały wczoraj też inowrocławskie placówki integracyjne. Do strajku nie przystąpili również nauczyciele Szkoły Podstawowej nr 3 w Mogilnie oraz Zespołu Szkół Zawodowych w Strzelnie. Nie protestowali pracownicy Gimnazjum nr 2 w Inowrocławiu. Dlaczego? Ireneusz Zieliński, dyrektor "Dwójki" zauważył: - Jest to decyzja załogi. Nie będę z nią polemizować ani jej komentować, by nie wywoływać niepotrzebnych dyskusji.


    Siostra też nauczyciel


    W strajku nie uczestniczyły osoby duchowne i wykładające religię. Wyjątkiem był Zespół Publicznych Szkół nr 1 w Żninie. Tam do akcji przyłączyła się siostra z Zakonu Sióstr Służebniczek Maryi. - W naszej placówce wszyscy strajkują. Również siostra podpisała listę. Jest przecież pracownikiem szkoły - nauczycielem mianowanym, zatrudnionym podobnie jak inne panie katechetki - poinformował Jacek Pietraszko, dyrektor placówki. Jak się dowiedzieliśmy, decyzja o tym, że siostry mogą przystąpić do strajku, zapadła po spotkaniu z biskupem.


    Twój bezpłatny dostęp do www.pomorska.pl wkrótce wygaśnie

    Zostań Czytelnikiem plus i otrzymaj:

    Komentarze

    Na razie brak komentarzy, Twój może być pierwszy.

    Najnowsze wiadomości

    Zobacz więcej

    Gminy w Kujawsko-Pomorskiem