Trzymaj się, Rambo

    Tekst i fot. DARIUSZ NAWROCKI

    Gazeta Pomorska

    Aktualizacja:

    Gazeta Pomorska

    Na zdjęciu Irena Sadowska i jej pies, Rambo

    Na zdjęciu Irena Sadowska i jej pies, Rambo ©Fot. DARIUSZ NAWROCKI

    Gdyby Rambo był człowiekiem, jeździłby na wózku. Jest psem, więc ciągnie nogi za sobą. Przechodnie złorzeczą jego właścicielom.
    Na zdjęciu Irena Sadowska i jej pies, Rambo

    Na zdjęciu Irena Sadowska i jej pies, Rambo ©Fot. DARIUSZ NAWROCKI

    Żaden pies nie wywołał w Inowrocławiu takiego zamieszania, jak Rambo, 14-letni owczarek niemiecki. Choruje na zwyrodnienie stawu biodrowego. Żyje na terenie posesji przy ul. Jagiellońskiej. W domu aktualnie nikt nie mieszka. Jego właściciele przeprowadzili się do bloku. Odwiedzają psa, dokarmiają, wożą do weterynarza. Do bloku go nie wzięli, gdyż nie chcieli, by się męczył.


    Pies ma opiekę


    Po publikacji artykułu "Czas na ciebie Rambo", rozdzwoniły się telefony.

    Czytelnicy ciągle obwiniają właścicieli za ciężki los psa. Niektórzy nie wierzą, że pies ma schronienie. Ciągle bowiem widzą go leżącego pod płotem. Raz jeszcze odwiedziliśmy posesję. Razem z Ireną Sadowską, właścicielką psa, weszliśmy na ten teren. Rambo skakał ze szczęścia. Mimo swego kalectwa szybko do niej dokuśtykał i ją przywitał. Pies ma, tak jak zapewniała jego właścicielka, budę pod schodami. Zimę ma spędzać w domu. Obecni właściciele posesji wyrazili na to zgodę.


    Sąsiadka, która mieszka naprzeciwko Rambo, nie da złego słowa powiedzieć o właścicielach psa. - Sama mam psy i koty. Gdyby coś złego działo się w sąsiedztwie, sama bym alarmowała. Ale wiem, że pies ma opiekę - mówi kobieta.


    Nie jestem barbarzyńcą


    Pani Irena nie czuje się barbarzyńcą. Choć niektórzy tak ją traktują. - Gdybym nim była, wyprowadzając się z domu wywiozłabym psa do lasu i tam go zostawiła. Nikt by się nie zorientował. Nie jestem jednak taka, gdyż kocham Rambo. Uśpię go dopiero, jak zdecyduje weterynarz - mówi pani Irena.


    Od stycznia 2006 roku właściciele psa odwiedzili lecznicę dla zwierząt 11 razy. Potwierdza to Grzegorz Siekaniec, weterynarz, który leczy Rambo. Zapewnia, że pies nie jest zaniedbany przez właścicieli. Odradza uśpienie psa. Twierdzi, że Rambo jest inwalidą, ale nie cierpi. - Gdyby był człowiekiem, trafiłby na wózek i żył na nim do końca swych dni. Właściciele robią co mogą, aby mu pomóc - zapewnia.


    Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

    Komentarze

    Na razie brak komentarzy, Twój może być pierwszy.

    Najnowsze wiadomości

    Zobacz więcej

    Dzieciaki gotują na Święta

    Gminy w Kujawsko-Pomorskiem