Uczeń na wycieczce

    (fi)

    Gazeta Pomorska

    Aktualizacja:

    Gazeta Pomorska

    W inowrocławskich szkołach odbywają się pierwsze w nowym roku szkolnym wywiadówki. Jednym z ich tematów są klasowe wycieczki.

    Najlepiej w świat


    Niektórzy rodzice sugerują, że najlepiej gdyby były to zagraniczne wojaże, inni są zdania, iż uczniowie powinni poznawać uroki Polski. - Moim zdaniem szkoła powinna umożliwiać młodzieży poznawanie własnego kraju. Na jeżdżenie po świecie zawsze będzie czas - usłyszeliśmy od jednego z rodziców.


    Moda na zagraniczne wycieczki zapanowała głównie w szkołach średnich. W podstawówkach, czy w gimnazjach takie oferty pojawiają się sporadycznie. Tymczasem dla wielu rodziców wyjazd dziecka na zagraniczną wycieczkę, to nie tylko problem, czy poznawać rodzinne strony, ale przede wszystkim poważny zgrzyt finansowy. Są bowiem osoby, które od ręki pokryją koszty takiego wyjazdu. Inne będą musiały przez kilka miesięcy zbierać pieniądze. Niestety, są i tacy rodzice, których nigdy nie będzie stać na zapłacenie za taką wycieczkę.


    Mądry wychowawca


    - Mądry wychowawca, a dobrze wiem, że tacy są, potrafi uśrednić koszty wycieczki w taki sposób, że nawet gdy w klasie są dwie, czy trzy osoby, których nie stać na wyjazd, to i tak znajdą się pieniądze na ich podróż - twierdzi Wojciech Piniewski, zastępca prezydenta Inowrocławia, a przedtem dyrektor SP nr 4 i organizator wielu szkolnych wypraw.


    Piniewski podkreśla, że metoda ta sprawdza się także przy wyjazdach krajowych, które w przypadku wycieczek na przykład do Zakopanego też wcale nie są takie tanie.


    Jedną nogą za granicą


    Wielu nauczycieli, szczególnie w podstawówkach, czy w gimnazjach organizuje trasę szkolnych wycieczek tak, by dzieciaki chociaż na jeden dzień wjechały do kraju sąsiadującego z Polską. - Jeśli jest to wyjazd na południe kraju, to przygotowuje się go tak, by zajrzeć do Czech, albo na Słowację. Słyszałem o wycieczkach w okolice Świnoujścia połączonych ze zwiedzaniem niemieckiej części wyspy Uznam. Rzadziej, ale jednak, były też jednodniowe wypady do Wilna - komentuje Piniewski.


    Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

    Komentarze

    Na razie brak komentarzy, Twój może być pierwszy.

    Najnowsze wiadomości

    Zobacz więcej

    Gminy w Kujawsko-Pomorskiem